Premier Mateusz Morawiecki
Kurs akcji spółek państwowych w dół Tomasz Kudala/REPORTER

Wystarczyła tylko zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, że państwowe spółki "podzielą się zyskiem" z Polakami, aby ich kursy akcji rażąco spadły. Senator PO Stanisław Gawłowski już zawiadomił Urząd KNF o tej sprawie, a szefowi rządu zarzucił "manipulację".

REKLAMA

Obserwuj INNPoland w Wiadomościach Google

Mateusz Morawiecki słynie z obiecywania Polakom gruszek na wierzbie. Jednak tym razem zapowiedź, która miała uspokoić nastroje społeczne, przyniosła duże straty dla spółek państwowych.

Morawiecki obiecuje, spółki tracą

W sobotę w Rypinie premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że nadzwyczajne zyski spółek państwowych zostaną opodatkowane. - Wypracujemy mechanizm podzielenia się tymi zyskami z obywatelami albo wprowadzimy podatek od zysków nadzwyczajnych na spółki gazowe, energetyczne — oznajmił szef rządu. Dodał, że podobne rozwiązania wprowadziła m.in. Francja, Wielka Brytania czy Hiszpania.

Na giełdową reakcję na te słowa nie trzeba było czekać zbyt długo. Już w poniedziałek wartość giełdowa Orlenu, PGNiG, Lotosu, Enea, PGE i Tauronu spadła o 7 mld 179 mld zł.

To był dopiero początek problemów. W czwartek kapitalizacja sześciu spółek energetycznych i paliwowych zmniejszyła się o 7 mld 807 mln w porównaniu do ubiegłego piątku.

Duży spadek PGNiG, sporo tracą też Lotos i Orlen

Największe straty zanotowało PGNiG. W poniedziałek kapitalizacja gazowego giganta spadła o prawie 10 proc., a w czwartek — o 9,5 proc. Wczoraj wycena PGNiG była o 3 mld zł mniejsza.

Po wypowiedzi premiera wszystkie akcje Lotosu były wyceniane o 813 mln zł taniej. Z kolei akcje Orlenu spadły o 2 mld 626 mln zł. Sama zapowiedź Morawieckiego obniżyła giełdową wycenę spółki paliwowej o 8,36 proc.

Senator zawiadamia Urząd KNF. "Manipulacja"

Giełdowe spadki państwowych gigantów nie umknęły politykom opozycji. Senator PO Stanisław Gawłowski poinformował na Twitterze, że zawiadomił Urząd KNF o tej sprawie i oczekuje "transparentnego wyjaśnienia".

Jego zdaniem straty spółek są dowodem na to, że Morawiecki dopuścił się "manipulacji na rynku". Parlamentarzysta liczy na "pełne, wielowątkowe postępowanie dowodowe", o którym będą informowane media i opinia publiczna. 

Masz propozycję tematu? Chcesz opowiedzieć ciekawą historię? Odezwij się do nas na kontakt@innpoland.pl