Budowa nowego budynku mieszkalnego.
UKNF odpowiedział na postulaty deweloperów dot. obliczania zdolności kredytowej Fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

W najbliższym czasie nie poprawi się dostępność kredytów – wynika z oświadczania wydanego przez Urząd Komisji Nadzoru Finansowego. Regulator zdecydowanie odrzucił postulaty deweloperów w tym zakresie. I radzi firmom, żeby obniżyły ceny nowych mieszkań.

REKLAMA
  • Komisja Nadzoru Finansowego nie złagodzi tzw. Rekomendacji S, która zwiększyłaby zdolność kredytową Polaków
  • Jeśli deweloperom zależy na dostępności mieszkań dla młodych Polaków, mogą zmniejszyć marże – radzi Urząd KNF w opublikowanym komunikacie
  • W pierwszym półroczu 2022 r. średnia rentowność brutto sektora deweloperskiego wyniosła niemal 30 proc.
  • UKNF o badaniu zdolności kredytowej

    Jeśli z grozą w oczach obserwujecie spadek swojej zdolności kredytowej, w najbliższym czasie nie ma większych szans na poprawę tej sytuacji. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego wydał we wtorek oświadczenie, w którym stanowczo odrzuca postulaty deweloperów dotyczące poluzowania polityki kredytowej.

    Chodzi tutaj o Rekomendację S, czyli dokument zawierający zbiór dobrych praktyk dotyczących ograniczenia ryzyka przyznawania kredytów hipotecznych. Rekomendacja S ustala m.in. minimalny wkład własny – zaś jej ostatnia nowelizacja zobowiązała banki do tego, aby przy obliczaniu zdolności kredytowej brały pod uwagę maksymalnie 25-letni okres spłaty. Mocno ograniczyło to dostępność hipotek: wcześniej okres spłaty można było wyliczać nawet na 35 lat.

    Jak stwierdza UKNF, od pewnego czasu "obserwuje w mediach wzmożoną aktywność firm deweloperskich oraz powiązanych z nimi analityków, skupioną na pogarszającej się sytuacji na rynku budownictwa mieszkaniowego, a pośrednio – także ich własnej.

    Według prezentowanych opinii związane ma to być ze spadkiem zdolności kredytowej potencjalnych nabywców mieszkań, co ma wynikać głównie z oczekiwań UKNF dotyczących zasad badania zdolności kredytowej przez banki. W opiniach tych, akcentując m.in. troskę o dostępność mieszkań dla młodych Polaków, wskazuje się, że działania ostrożnościowe Urzędu KNF w tym zakresie są niezrozumiałe lub nadmiarowe."

    Urząd nie ma dobrych wieści dla deweloperów. Rekomendacji S nie zamierza łagodzić – zamiast tego radzi firmom deweloperskim, żeby zwiększyły dostępność mieszkań przez obniżenie ich cen.

    "Jeśli deweloperzy rzeczywiście kierują się realną troską o dostępność mieszkań dla młodych Polaków, mają w tym zakresie możliwość dostosowania własnej polityki marżowej. Z danych Urzędu KNF wynika, że średnia rentowność brutto sektora deweloperskiego na sprzedaży za 2021 r. wyniosła 31 proc., zaś za pierwsze półrocze 2022 r. – 29,4 proc." – czytamy.

    Będą "nowi frankowicze"?

    UKNF zwraca również uwagę, że wysuwane obecnie postulaty zwiększenia dostępności kredytów hipotecznych przypominają dyskusje z pierwszej dekady XXI wieku, czyli szczytu popularności kredytów hipotecznych we frankach szwajcarskich.

    Podobnie jak dziś, działania nadzoru uznawano wtedy za szczególnie dotkliwe wobec młodych ludzi, których pozbawić miano możliwości realizacji marzeń o posiadaniu własnego mieszkania. Wskazywano, że Rekomendacja S w bardzo niebezpieczny sposób ogranicza konkurencję na polskim rynku kredytowym. Inicjowano protesty i kampanie społeczne pod wymownymi dziś tytułami, jak: "Wolność dla marzeń, wolność dla kredytów" czy "Chcemy ryzykować".

    "Z negatywnymi konsekwencjami tego zjawiska mierzymy się do tej pory i wiele wskazuje na to, że mierzyć będziemy się jeszcze przez długi czas" – zwraca uwagę UKNF. Przypomnijmy, że liczba pozwów przeciwko bankom składanych przez frankowiczów systematycznie rośnie.

    Jak pisaliśmy w INNPoland.pl, na koniec czerwca 2022 roku w sądach znajdowało się 95 tys. czynnych spraw dotyczących kredytów hipotecznych we franku szwajcarskim. W sądach zakwestionowano 15 proc. wszystkich czynnych i spłaconych kredytów frankowych. "Z pewnością warto wyciągać wnioski z historii. Warto wskazać dodatkowo, że to nie deweloperzy ponoszą dzisiaj konsekwencje materializacji ryzyka kredytów hipotecznych w CHF. Z pewnością pozostają natomiast, obok kancelarii prawnych reprezentujących kredytobiorców frankowych w sporach z bankami, głównymi beneficjentami masowego udzielania hipotecznych kredytów walutowych" – podkreśla Urząd KNF.