
"Gdzie moja karta, mój pobyt?", "Czemu tak długo? Wszyscy dawno otrzymali" – słyszymy w krążącym po sieci skeczu nagranym przez Białorusinów mieszkających w Polsce. Na X zawrzało. Okazuje się, że na polską biurokrację narzekać mogą tylko Polacy, a żarty imigrantów traktowane są jak atak na wszystkie świętości.
Na profilu białoruskiego muzyka i organizatora koncertów SamShazam w piątek 23 stycznia pojawił się skecz, który najpierw podbił sieć, a potem wzbudził w Polakach skrajne reakcje.
"Poświęcamy tę kolaborację roku wszystkim biednym duszom, które czekają na kartę pobytu przez kilka lat" – piszą twórcy we wprowadzeniu do posta.
Wokaliści śpiewają na nagraniu o tym jak długo – nawet kilka lat – czekają na kartę pobytu w Polsce. Opinie internautów są skrajne, od zachwytu do plucia jadem.
– Pani, ja tak bardzo przepraszam, ale gdzie moja karta, mój pobyt? – śpiewa wokalistka Nastassia Chokoy.
– Termin został przedłużony – odpowiada męski głos wcielający się w urzędnika.
Skecz o polskiej biurokracji. Białorusini są zachwyceni
Komentarze internautów pod skeczem to prawdziwe spektrum. Na Instagramie, gdzie rolka została dodana przez białoruskiego twórcę, dominują komentarze piejące z zachwytu. Warto dodać, że są to opinie w większości pisane przez Białorusinów.
"To jest przepiękne. Piękne, stylowe i aktualne" – pisze jeden z internautów na instagramie.
Białoruscy użytkownicy Instagrama dzielą się również w komentarzach swoimi przeżyciami związanymi z trudami zdobycia karty pobytu. Widać tu systemowy problem. Białorusini czekają nawet lata na samą decyzję w sprawie karty pobytu. A przecież jest to jeden z podstawowych dokumentów, które legalizują pobyt cudzoziemców w Polsce. Dokument ułatwia też wiele spraw jak np. to, że z kartą można swobodnie podróżować w ramach strefy Schengen.
"Dolnośląski Urząd Wojewódzki, rozpatruje sprawę już ponad 2 lata. Myślę, że można traktować to jako wyłudzenie pieniędzy (w końcu pieniądze wzięli i... nic)" – skarży się jeden z komentujących.
Pojawiają się również apele do np. Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego o docenienie starań Białorusinów i przyspieszenie urzędowych procesów. To wszystko oczywiście, jak i większość innych komentarzy, jest utrzymane w żartobliwym tonie.
Instagram vs X
Sytuacja ma się zgoła inaczej na X (Co oczywiście nie jest niespodzianką). Na platformie rolkę udostępniła NEXTA Polska. Na twórców skeczu i ogólnie Białorusinów narzekających na polską biurokrację wylało się wiadro pomyj z ust polskich użytkowników. Warto zaznaczyć, że pojawiły się również pozytywne komentarze lub takie broniące humorystycznego nagrania i wskazujące hipokryzję.
"Typowy dla ruskiego kręgu kulturowego brak taktu. Tak samo roszczeniowi jak Ukraińcy" – komentuje jeden z polskich internautów.
Przewija się również słynna odpowiedź na każde niewygodne słowa ("Jak się nie podoba, to wyp.......ć") czy inne stwierdzenia tej maści.
Widoczne są też jednak komentarze Polaków zgadzających się z białoruskimi twórcą i punktujących hipokryzję innych komentujących.
"Akurat tutaj mają racje. Mamy więcej urzędników niż potrzeba, a jak potrzebujesz coś załatwić to czekasz miesiącami" – pisze jeden z polskich internautów.
"System legalizacji pobytu to jedna z najbardziej absurdalnych patologii w Polsce, lata czekania, stosy papierów, ludzkie tragedie, niepewność, itd. (...)" – komentuje kolejny użytkownik X.
Te i więcej komentarzy na X znaleźć można w poście:
Na złość Białorusinom bronić przewlekłej biurokracji?
Warto zadać sobie pytanie, dlaczego aż tak dużo jadu wylewa się na humorystyczny skecz Białorusinów. Przecież większość osób, które miały styczność z sprawami urzędowymi w Polsce, narzeka na skomplikowanie lub i czas trwania procesu. Dlaczego Polacy mogą się śmiać z własnej biurokracji, a Białorusinom już nie wolno? Mieszanie do tego Ukraińców jest jeszcze bardziej bez sensu.
Czy sytuacja wyglądała by tak samo, gdyby podobne nagranie wypuścili Polacy mieszkający w Wielkiej Brytanii czy Niemczech? Wtedy, najprawdopodobniej rozległyby się głosy solidarności i oburzenie. Bo jak to? Polacy są źle traktowani w innych krajach. To już nie byłyby "nietakt", jak piszą niektórzy polscy internauci, a słuszna walka o dobro naszych rodaków. Nasuwa się pytanie – dlaczego w naszym kraju dobrze mają mieć tylko Polacy, a nie wszyscy? Gdzie się podziała ta polska gościnność?
Zobacz także
