
"Bez bezpiecznej Polski nie ma bezpiecznych Niemiec" – powiedział marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty w wywiadzie dla "Berliner Zeitung". Szef współrządzącej Nowej Lewicy chce zwalczać antyniemieckie stereotypy.
"Jestem zdania, że Niemcy są najważniejszym partnerem Polski. W Polsce rośnie niechęć do Niemców – aktualne sondaże pokazują spadek akceptacji dla nich o około 10 punktów procentowych. Uważam to za niesprawiedliwe. Politycy powinni zrywać ze stereotypami i pokazywać pozytywne strony współpracy" – powiedział Czarzasty w opublikowanej w sobotę rozmowie z berlińską gazetą.
Przewodniczący Nowej Lewicy objął 18 listopada urząd marszałka Sejmu. Jego wizyta w Berlinie na początku ubiegłego tygodnia była pierwszą podróżą zagraniczną na tym stanowisku.
Jak rozwiązać problem zadośćuczynienia dla ofiar wojny?
"Bez bezpiecznej Polski nie ma bezpiecznych Niemiec i vice versa" – podkreślił polityk. W przypadku ataku ze strony Rosji, kraje bałtyckie, Polska i Niemcy znalazłyby się na pierwszej linii ostrzału. Dlatego Polska i Niemcy znacznie podniosły wydatki na obronność. Rozsądni ludzie w obu krajach powinni walczyć z uprzedzeniami.
Pytany o przyczyny popularności haseł antyniemieckich w Polsce, Czarzasty wskazał na nadal nie zakończoną sprawę zadośćuczynienia i reparacji za II wojnę światową. "Rozbroić" ten problem mogłoby jego zdaniem finansowe wsparcie dla żyjących jeszcze 55 tysięcy poszkodowanych przez wojnę. Ważne byłoby też szybkie powstanie w Berlinie pomnika polskich ofiar wojny.
Niemcy powinny ponadto inwestować we wspólne z Polską projekty infrastruktury i bezpieczeństwa. Wśród konkretnych przedsięwzięć wymienił sieć połączeń kolejowych, energetykę, produkcję amunicji i elementy infrastruktury obronnej. "Te trzy elementy mogłyby zakończyć spór o reparacje w sposób godny i użyteczny" – powiedział Czarzasty.
Rozwiązanie problemów przyszłości kluczem do pokonania prawicy
Wzrost poparcia dla prawicowo-narodowych ugrupowań w Niemczech i Polsce wynika zdaniem marszałka Sejmu z błędów popełnianych przez rządy, które działają niezdecydowanie i za wolno. Należy jak najszybciej zakończyć sprawy o symbolicznym znaczeniu i zająć się projektami skierowanymi ku przyszłości.
Zdaniem polityka Lewicy część Polaków uważa, że nie są traktowani przez Niemców z należytą powagą. "Decydujące nie jest to, czy obiektywnie mają rację czy nie. Jeżeli ludzie tak to odczuwają, to przenoszą te uczucia na negatywny stosunek o Niemiec i stają się podatni na antyniemieckie i antyeuropejskie hasła" – powiedział. "Uczucia zmieniają się pod wpływem faktów i szybkości działania. Właśnie tym chciałbym się zająć" – zapowiedział Czarzasty w wywiadzie dla "Berliner Zeitung".
Opracowanie: Jacek Lepiarz.
Zobacz także
