
Duńczycy są rozwścieczeni polityką Waszyngtonu. W kraju trwa oddolny bojkot produktów z USA, będący reakcją na chore ambicje Donalda Trumpa. Skandynawowie rezygnują z amerykańskich marek, by pokazać swój sprzeciw. Mają do tego specjalną aplikację.
Niektórzy konsumenci zwracają obecnie szczególną uwagę na pochodzenie produktów: towary z USA nie trafiają już do ich koszyków. Zwłaszcza w Danii konflikt dotyczący Grenlandii skłania niektórych do bojkotu amerykańskiej żywności.
Aplikacja do unikania towarów z USA
Aplikacje pomagają Duńczykom unikać produktów z USA w supermarketach. Jedną z nich aplikacji jest "UdenUSA" ("Bez USA"), która proponuje alternatywne produkty, dzięki czemu konsumenci mogą wspierać europejskie przedsiębiorstwa. Pomysł wydaje się spotykać z pozytywnym odbiorem: w czwartek (22.01.2026) "UdenUSA" zajmowała pierwsze miejsce na liście najczęściej pobieranych bezpłatnych aplikacji w duńskim App Store. Na trzecim miejscu znalazła się kolejna aplikacja, która pomaga omijać produkty amerykańskie.
W sąsiadujących z Danią Niemczech bezpośrednie skutki są wprawdzie mniejsze, ale temat ten zajmuje wiele osób. – Z pewnością niektórzy zastanowią się, jakie działania mogą podjąć, aby unikać produktów amerykańskich – mówi Katharina Gangl, dyrektor Instytutu Decyzji Rynkowych w Norymberdze.
Decydujące znaczenie ma to, czy powstanie ruch społeczny, który będzie celowo atakował określone towary konsumpcyjne lub przedsiębiorstwa wspierające Donalda Trumpa. Oczywistym wyborem byłoby zrezygnowanie z produktów Apple, Amazon lub Facebooka. Według Kathariny Gangl może to również dotknąć McDonald's i Amazon. Ekspertka uważa jednak, że będzie to realistyczne dopiero wtedy, gdy sytuacja ulegnie dalszemu zaostrzeniu. Wówczas apel typu "Nie kupujcie w Amazon, tylko w Otto" mógłby odnieść sukces.
"Wyraźnie odczuwalne oburzenie i odraza"
Ralf Deckers z Instytutu Badań Handlowych IFH w Kolonii mówi: – W społeczeństwie wyraźnie odczuwalne jest oburzenie, a częściowo także odraza. W Niemczech tradycyjnie panuje pewien antyamerykanizm. Badanie IFH pokazuje, że dla 61 procent respondentów niektóre amerykańskie produkty, takie jak Tesla, już nie wchodzą w grę, a 36 procent całkowicie je odrzuca. Reprezentatywne badanie z udziałem prawie 500 respondentów zostało przeprowadzone w marcu 2025 roku, gdy wybuchł spór celny. Nie ma bardziej aktualnych danych.
Czy amerykańskie firmy w Niemczech odczuwają niezadowolenie? Sprzedawca internetowy Amazon, sieć fast foodów McDonald's, producent żywności Mars oraz CCEP, rozlewca Coca-Coli, dotychczas nie skomentowali zapytania Niemieckiej Agencji Prasowej (dpa).
Burger King Niemcy podkreślił, że firma działa niezależnie i ma silne lokalne korzenie: "Nasi goście wyraźnie rozróżniają nasze restauracje w Niemczech od międzynarodowych dyskusji".
Konsekwencje dla supermarketów i dyskontów?
Dotychczas nie odnotowano żadnych skutków dla detalicznego handlu artykułami spożywczymi. Według informacji podanych przez Lidl nie widać w Niemczech żadnych zmian w sprzedaży produktów amerykańskich. Inne sieci handlowe, takie jak Aldi czy Edeka, nie wypowiedziały się konkretnie na ten temat.
– Nie odczuwamy protestów. Popyt na odpowiednie produkty nadal istnieje – mówi Philipp Hennerkes z branżowego stowarzyszenia BVLH.
W przypadku ewentualnej eskalacji konfliktu, unikanie produktów amerykańskich będzie miało charakter punktowy i krótkotrwały, jak twierdzi ekspert Ralf Deckers, "ponieważ wiele osób niechętnie kwestionuje swoje utrwalone nawyki konsumpcyjne". W branży wskazuje się na inne czynniki. Wiele znanych produktów amerykańskich, takich jak Coca-Cola, M&M's, Pringles i Kellogg's, jest produkowanych w Europie. Ponadto konsumenci często nie wiedzą, które marki należą do amerykańskich przedsiębiorstw. Na zachowania zakupowe wpływają również promocje.
Badacz konsumpcji Ole Kelm z Uniwersytetu Heinricha Heinego w Düsseldorfie mówi: – Korzystanie z aplikacji bojkotujących nie będzie miało dużego wpływu na wyniki sprzedaży amerykańskich produktów. Firmy są na to zbyt duże. Jednak wiele koncernów obawia się utraty wizerunku, która mogłaby wynikać z wezwań do bojkotu lub odpowiednich doniesień medialnych.
Duńczycy chcą bojkotować towary z USA
W Danii już w ubiegłym roku pojawiły się inicjatywy, dzięki którym ludzie chcieli wyrazić sprzeciw wobec polityki handlowej Trumpa, na przykład duńskie supermarkety oznaczyły towary europejskich producentów gwiazdką na metce z ceną.
Pomysł na "UdenUSA" przyszedł do głowy młodym programistom w ubiegłym łym roku, gdy Trump po raz pierwszy poważnie zagroził przejęciem Grenlandii. – Zauważyliśmy, że dla wielu osób ważne jest, aby rezygnować z produktów spożywczych pochodzących ze Stanów Zjednoczonych – powiedział twórca aplikacji w rozmowie z Niemiecką Agencją Prasową: – Jednak nie zawsze łatwo jest je rozpoznać w supermarkecie – dodał. Dlatego postanowiono dać Duńczykom narzędzie, które ułatwi im to zadanie. Aplikacja została uruchomiona kilka dni temu.
W wyniku fali protestów w Danii powstała w 2025 roku grupa na Facebooku "Bojkotuj towary z USA", w której Duńczycy wymieniają się informacjami na temat tego, jak najlepiej unikać amerykańskich produktów. Obecnie grupa liczy ponad 110 000 członków. Dla porównania: Dania ma około sześciu milionów mieszkańców.
(DPA/jak)
Opracowanie: Dagmara Jakubczak
Zobacz także
