Wiedźmin i logo CD Projekt. Historia CD Projekt, czyli jak rodził się czempion polskiej giełdy. To gotowy scenariusz na hollywoodzki hit
Wiedźmin i logo CD Projekt. Historia CD Projekt, czyli jak rodził się czempion polskiej giełdy. To gotowy scenariusz na hollywoodzki hit

CD Projekt to polski gigant z rynku gamingowego. Historia firmy to jednak scenariusz na film, który, miejmy nadzieję, kiedyś powstanie z pomocą świetnego reżysera. Dlaczego? Ponieważ byłby to murowany kandydat na Oscara. To bowiem iście amerykańska opowieść z cyklu "od zera do milionera".

REKLAMA

Akcje CD Projektu od paru miesięcy wracają do portfeli polskich inwestorów. Przed nami lata ważnych premier gier o Wiedźminie czy ze świata "Cyberpunka 2077". Jak jednak zaczyna się ta opowieść? Początkowo nic nie wskazywało na to, że spółka wyląduje na warszawskim parkiecie. Nie wspominając o produkcji topowych gier.

CD Projekt, czyli handel grami

Wszystko zaczyna się jak wiele historii, które kochają Amerykanie. W 1994 r. 20-letni Marcin Iwiński i jego rówieśnik Michał Kiciński postanawiają skorzystać z szans, jakie daje młody kapitalizm. Zakładają firmę. Tyle że przedsiębiorstwo wcale nie zajmowało się tworzeniem gier, a importem i dystrybucją legalnego oprogramowania i gier komputerowych.

Pomysł był nowatorski, ale też ryzykowny, a to dlatego, że w tym czasie polski rynek był zdominowany przez piratów. Kiciński i Iwiński zaoferowali Polakom legalny soft.

Firmie udało się podpisać umowy o współpracę z m.in. Blizzardem. Jeżeli komuś ta nazwa nic nie mówi, wystarczy dodać, że mowa o producencie, który w 1996 r. wprowadził na rynek "Diablo", dziś kultową grę, która wtedy była wielkim hitem.

CD Projekt postanowił jednak nie tylko zaproponować rodakom gry legalne, ale też z pełną lokalizacją językową (tekst i dubbing), co w tamtych czasach było czymś wyjątkowym.

Przełomem było wydanie w naszym kraju "Baldur’s Gate". Gracze dostali produkt z profesjonalnym polskim dubbingiem i polskojęzyczną instrukcją. Pamiętajmy, że mowa o latach 90., gdy znajomość angielskiego nie była jeszcze tak powszechna jak dziś. CD Projekt otworzył graczom okno na świat.

Kiciński i Iwiński dostrzegli więc coś oczywistego: Polacy kochają gry komputerowe, ale chcą poczuć większą imersję (czyli zanurzyć się w przedstawionym świecie), a do tego konieczna jest polska wersja językowa.

Rozwój CD Projekt. Własne studio i "Wiedźmin"

"Baldur’s Gate" okazało się nie tylko hitem sprzedażowym, ale też kluczem do furtki do własnego studia, w którym potem zaczęły powstawać gry firmy. Po kolei jednak.

W czasie prac nad konwersją gry "Baldur’s Gate: Dark Alliance" na komputery osobiste, pojawiły się pewne komplikacje. Nie dotyczyły Polaków, ale producenta gry, firmy Interplay. Doprowadziły one do tego, że CD Projekt wstrzymał swoje prace. Zmarnowany czas? Absolutnie nie. Polska firma posiadała przecież prawa do kodu, który powstał w wyniku prac nad wersją gry na PC.

Spółka wpadła na pomysł, że może go wykorzystać jako bazę stworzenia czegoś własnego. Padł nawet pomysł na produkcję gry, która opowiadałaby o losach niejakiego Wiedźmina z cyklu powieści Andrzeja Sapkowskiego.

W 2002 roku zapadła przełomowa decyzja: tworzymy CD Projekt Red, studio, które będzie tworzyło gry! Prace ruszyły. Powstał prototyp gry, która po latach wyszła na rynku jako "Wiedźmin".

W tym momencie dochodzimy do być może najbardziej dramatycznego momentu tej opowieści. Okazało się, że pomysł na grę o Wiedźminie wcale nie rzucił wydawców na kolana. Historia zna przypadki, gdy wielki zespół rockowy nie mógł początkowo podpisać kontraktu z wytwórnią, a niezwykle utalentowany pisarz znaleźć wydawcy na swój debiut. Kojarzycie może zespół z Liverpoolu pod nazwą "The Beatles"?

Dlaczego nie chciano dać "Wiedźminowi" szansy? Możliwe, że jego pierwsza wersja nie była udana. A może chodziło o to, że polscy wydawcy pamiętali, że jeszcze nieco ponad rok wcześniej film "Wiedźmin" okazał się artystyczną porażką, który kojarzył się wszystkim z realizatorską amatorką? Cokolwiek to było, po prostu marka Geralta z Rivii była przez chwilę mniej warta.

W 2003 roku CD Projekt zaczął tworzyć grę od nowa.

Wreszcie w 2007 r. "Wiedźmin" trafił na rynek i okazał się oszałamiającym sukcesem. Dobra sprzedaż przekonała firmę, że warto zrobić następny krok w tę stronę. Stąd padła propozycja, by powstała kontynuacja. Wtedy już nikogo nie trzeba było przekonywać.

"Wiedźmin 2: Zabójcy królów" pojawił się na rynku w 2011 roku. Sprzedaż była bardzo dobra, tak samo jak odbiór krytyków. CD Projekt był blisko wejścia do mainstreamu.

Kropką nad "i" okazał się "Wiedźmin 3: Dziki Gon", który pojawił się na rynku w maju 2015 roku na komputery PC oraz konsole PlayStation 4 i Xbox One. Produkcja kosztowała 306 milionów zł. Produkcja CD Projekt zdobyła ponad 800 nagród, w tym ponad 250 tytułów gry roku.

Kolejne dodatki i mniejsze, mobilne gry tylko ugruntowały pozycję CD Projektu.

CD Projekt robi kolejny ruch. Gra "Cyberpunk 2077"

Na tym etapie spółka i studio mogłyby właściwie bazować już tylko na eksploracji wiedźmińskiego świata. Firma postanowiła jednak mieć drugą nogę. I wtedy pojawił się pomysł zrobienia gry "Cyberpunk 2077".

Przeskok ze świata dark fantasy do cyberpunkowego miasta okazał się udany, choć nie od początku. Głośno było o licznych błędach, jakie gracze wyłapywali w produkcji na krótko po premierze. Mimo to ostatecznie firma mogła dopisać do portfolio kolejny kultowy tytuł.

Do dziś CD Projekt sprzedał imponujące ponad 60 mln egzemplarzy "Wiedźmina 3" i 35 mln sztuk "Cyberpunka 2077".

Akcje CD Projekt

Dziś spółka CD Projekt S.A. jest notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie jako część indeksu WIG20. Należy do najbardziej znanych polskich firm technologicznych — zarówno pod względem kapitalizacji, jak i rozpoznawalności marki.

Akcje CD Projekt to też jedne z najgorętszych aktywów na polskiej giełdzie, a inwestorzy wykazują niesłabnące zainteresowanie papierami wartościowymi spółki.

Obecnie kurs akcji jest w szczególnym miejscu na wykresie. Jeżeli giełdowe byki przebiją się na północ, i na tym polu firma pobije kolejne rekordy. Tym razem dot. ceny swoich papierów wartościowych.

Historia, która wciąż się pisze...

CD Projekt zaczynał od sprzedawania pudełek z grami w czasach, gdy pirackie płyty królowały na bazarach, a po latach stało się jednym z filarów warszawskiej giełdy i wizytówką polskiej branży technologicznej. Przed nią i inwestorami kolejne premiery ze świata Wiedźmina i "Cyberpunka 2077”, a także pomniejsze nowe projekty.

Niezależnie od wahań kursu akcji i branżowych turbulencji jedno pozostaje niezmienne: historia CD Projekt to opowieść o ambicji, ryzyku, odwadze i konsekwencji w działaniu. Jeśli losy polskiej spółki czegoś nas uczą, to tego, że najciekawsze rozdziały często zaczynają się właśnie wtedy, gdy pojawiają się przeszkody, a wielu zaczyna wątpić.