wyjmowanie paczki z automatu paczkowego Allegro
Nalot UOKiK na siedziby Allegro! Faworyzowanie własnych skrytek może ich słono kosztować Fot. MAXSHOT.PL / Shutterstock

Kupujesz na Allegro, klikasz "zamów", a paczka zamiast do twojego ulubionego punktu odbioru za rogiem, nagle leci do zielonej skrytki platformy? Zauważyli to nie tylko użytkownicy, ale i UOKiK, który wkroczył do gry i to od razu z drzwiami. Kontrolerzy zawitali do biur Allegro.

REKLAMA

Prezes UOKiK, Tomasz Chróstny, nie rzuca słów na wiatr. W czwartek dowiedzieliśmy się, że na jego zlecenie przeprowadzono przeszukania w głównej siedzibie Allegro w Poznaniu oraz w biurach firmy w Warszawie. Powód? Poważne podejrzenia o nieczystą grę i faworyzowanie własnych metod dostawy.

Widmo gigantycznej kary krąży nad Allegro

Wkroczenie do biur to niezwykle poważna sprawa. UOKiK ma w tym zakresie bardzo szerokie uprawnienia i na ogół wkracza już tylko po to, by zdobyć ostateczne dowody winy. Tak przynajmniej było w podobnych sprawach, jakie urząd wytaczał gigantom rynku.

Kontrolerzy nie czytają faktur w skoroszytach: szukają na serwerach pocztowych konkretnych maili, dokumentów i poleceń. Osoba zaznajomiona z realiami działań UOKiK zdradza naszej redakcji, że UOKiK nie strzela w ciemno: kontrolerzy na ogół dokładnie wiedzą, czego szukać i gdzie szukać. Działalność biur jest podczas kontroli niemal sparaliżowana; chodzi o to, by nikt nie usiłował niszczyć dowodów.

Magiczna podmiana kuriera

Czego UOKiK szuka w biurach Allegro? Wyjaśnijmy: każdy z nas ma swoje zakupowe nawyki. Kiedyś system Allegro był pod tym względem bardzo "uprzejmy" – automatycznie zapamiętywał nasz ulubiony punkt odbioru. Jak jednak zauważył UOKiK, w pewnym momencie doszło do zastanawiającej zmiany.

Nagle domyślnie zaczęto podsuwać klientom inne punkty odbioru (należące do sieci Allegro One Box lub firm z programu Allegro Delivery), a odnalezienie na liście "starego, dobrego" kuriera czy paczkomatu konkurencji stało się uciążliwe. Brzmi znajomo?

Urząd podejrzewa, że ten rzekomo drobny zabieg interfejsu to w rzeczywistości brutalne zagranie rynkowe, które stawia w gorszej pozycji te firmy kurierskie, które nie tańczą do melodii granej przez giganta e-commerce.

Allegro łatwo się nie podda, kara może zniszczyć firmę

Sprawa jest na tyle poważna, że UOKiK musiał poprosić sąd o zgodę na przeszukanie biur. I najwyraźniej wizyta nie poszła na marne.

"Podejrzenia naruszenia reguł konkurencji były na tyle poważne, że wystąpiliśmy do sądu i uzyskaliśmy zgodę na przeszukanie. Zebraliśmy obszerny i wartościowy materiał, który obecnie drobiazgowo analizujemy" – zdradza prezes Chróstny.

Zasada jest prosta: jeśli jesteś dominującym graczem na rynku, nie możesz używać swojej potęgi, by wykańczać konkurencję i zmuszać konsumentów do swoich rozwiązań. Na razie postępowanie toczy się "w sprawie", a nie przeciwko konkretnym firmom. Jeśli jednak zebrane w Warszawie i Poznaniu dowody potwierdzą obawy urzędników, Allegro może mieć potężny problem.

Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję lub nadużywanie pozycji dominującej grozi kara finansowa w wysokości do 10 proc. rocznego obrotu firmy. W przypadku giganta o takiej skali jak Allegro, mówimy o kwotach przyprawiających o zawrót głowy.

Biorąc pod uwagę fakt, że roczne obroty tego giganta przekraczają 10 miliardów złotych, kara może wynieść nawet ponad miliard złotych.