
Zastanawiasz się, jak oszczędzać na starość, żeby państwo nie zabierało twoich wypracowanych zysków? Wyjaśniamy, czym różnią się dwa najpopularniejsze konta emerytalne: IKE i IKZE. Zobacz, czy wolisz dostać potężny zwrot podatku już dzisiaj, czy może cieszyć się pełną pulą bez potrąceń za kilkadziesiąt lat. To bardzo ważna decyzja.
Niezależnie od tego, czy na emeryturze widzisz siebie pijącego kawę na włoskiej prowincji, pielęgnującego ogródek, czy po prostu spędzającego czas z wnukami, do realizacji tych marzeń potrzebny jest spokój finansowy. Wszyscy wiemy, że państwowa emerytura z ZUS może nie wystarczyć, by utrzymać dotychczasowy standard życia.
IKE i IKZE mogą uratować twój standard życia na emeryturze
I tu na scenę wkraczają dwaj finansowi superbohaterowie: IKE (Indywidualne Konto Emerytalne) oraz IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego).
Choć brzmią jak skomplikowane bankowe akronimy, w rzeczywistości to po prostu specjalne "opakowania" na twoje oszczędności, które państwo nagradza zwolnieniami podatkowymi. Różnica między nimi sprowadza się do jednego, kluczowego pytania: kiedy wolisz dostać prezent od fiskusa – dzisiaj czy w przyszłości?
Oto proste tłumaczenie, jak działają IKZE oraz IKE, a także czym się różnią.
IKE, czyli nagroda na mecie
Indywidualne Konto Emerytalne (IKE) to rozwiązanie dla tych, którzy wolą zapłacić podatek teraz (od swojej pensji), ale w przyszłości chcą mieć święty spokój.
Jak to działa?
Wpłacasz na IKE pieniądze, które już zarobiłeś i od których zapłaciłeś podatek dochodowy. Te pieniądze przez lata pracują i zarabiają (np. na lokacie, w funduszach inwestycyjnych czy na giełdzie).
Gdzie jest magia?
Zwykle w Polsce, gdy zarabiasz na oszczędnościach, państwo zabiera 19 proc. twojego zysku (to tzw. podatek Belki). Jeśli jednak wpłacasz pieniądze na IKE i dotrwasz z ich wypłatą do 60. roku życia, państwo w nagrodę zwalnia cię z tego podatku. Wyciągasz całą kwotę – co do grosza – i nie oddajesz fiskusowi ani złotówki ze swoich wypracowanych zysków.
Zobacz także
IKZE, czyli zwrot podatku tu i teraz
Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego (IKZE) to z kolei gratka dla osób, które lubią natychmiastowe nagrody i chcą płacić niższe podatki już dzisiaj.
Jak to działa?
Wpłacasz pieniądze na IKZE, a na początku kolejnego roku, wypełniając roczny PIT, odliczasz całą wpłaconą kwotę od swojego dochodu.
Gdzie jest magia?
Dzięki temu, że obniżasz swój dochód, urząd skarbowy zwraca Ci nadpłacony podatek. Wiosną na Twoje konto może wpaść od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych żywej gotówki (w zależności od tego, ile wpłaciłeś i w jakim progu podatkowym jesteś). To jak coroczny cashback od państwa za to, że oszczędzasz!
Gdzie jest haczyk?
Skoro państwo dało Ci ulgę na początku, upomni się o swoje na końcu. Gdy po ukończeniu 65. roku życia zdecydujesz się wypłacić pieniądze z IKZE, zapłacisz zryczałtowany podatek w wysokości 10 proc. Płacisz go jednak od całości zgromadzonej kwoty, a nie tylko od zysków.
W pigułce: plusy i minusy IKE oraz IKZE
IKE:
IKZE:
Co wybrać: IKE czy IKZE?
Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że... nie musisz wybierać! Prawo pozwala każdemu dorosłemu Polakowi posiadać jedno konto IKE oraz jedno konto IKZE jednocześnie. Wielu ekspertów radzi, aby zacząć od IKZE (by cieszyć się corocznymi zwrotami podatku), a gdy wyczerpiemy tam roczny limit wpłat, nadwyżki kierować na IKE.
Oba te konta to nie są konkretne inwestycje, to tylko ramy prawne. W ich wnętrzu możesz trzymać bezpieczne lokaty bankowe, obligacje skarbowe, fundusze inwestycyjne czy akcje z giełdy – wybór zależy od tego, jak duże ryzyko akceptujesz.
