
W marcu emerytów i rencistów czeka waloryzacja świadczeń, a teraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych zdradza, ile wynosi najwyższa i najniższa emerytura w Polsce. Ciężko uwierzyć, że takie kwoty są w ogóle możliwe.
Od 1 marca minimalna emerytura po waloryzacji ma wzrosnąć do ok. 1970 zł brutto, co oceniane jest jako jedna z najniższych waloryzacji od kilku lat. Jest to jednak o niebo lepsze od dosłownie kilku groszy, jakie pobierają niektórzy seniorzy. A takie kwoty są możliwe i co więcej, tzw. emerytur groszowych przybywa. Przyjrzyjmy się rekordzistom.
Najwyższa i najniższa emerytura w Polsce
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, wedle danych z ZUS najwyższa emerytura w Polsce wynosi 51,4 tys. zł brutto. Pobiera ją mężczyzna, którego staż pracy wynosi aż 67 lat! Z kolei najniższe wypłacane świadczenie wynosi 2 grosze i otrzymują ją dwie osoby. Pobierają ją kobieta z Biłgoraju, która przepracowała jeden dzień, oraz mężczyzna, który przepracował jeden miesiąc.
Wedle danych GUS groszowych emerytur przybywa. Z 23,9 tys. w 2011 roku do 433,1 tys. w 2024 roku i stanowią już 9,9 proc. emerytur nowosystemowych. A do tego kosztują one ZUS nieproporcjonalne wydatki.
Problem groszowych emerytur
Jeśli spojrzymy na emerytury warte kilka groszy, a potem na koszty obsługi przez ZUS, operatorów i pocztę, to widać wyraźnie, że coś tutaj się nie kalkuluje. Jak pisaliśmy w INNPoland, aby zmniejszyć te niepotrzebne wydatki, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski proponuje wprowadzić kwartalne wypłaty takich świadczeń.
Wiceminister cytowany przez "Rzeczpospolitą" zapewnia, że posiadacze "groszówek" zachowaliby status emeryta i związane z tym przywileje, a chodzi jedynie o ograniczenie kosztów administracyjnych. Rozwiązanie budzi jednak obawy, ponieważ proponowana zasada może dotyczyć wszystkich świadczeń poniżej minimalnego progu. A dla niektórych osób nawet kilkaset złotych miesięcznie stanowi realne wsparcie.
Zobacz także
