
Marcowa waloryzacja emerytur została już przesądzona, ale wszystko wskazuje na to, że będzie jedną z najniższych od kilku lat. Część seniorów może jednak zwiększyć swoje wypłaty także w inny sposób. Wystarczy złożyć jeden wniosek.
Od 1 marca minimalna emerytura po waloryzacji ma wzrosnąć do ok. 1970 zł brutto. Automatycznie wyższe będą też trzynasta i czternasta emerytura. Ich wysokość jest równa najniższemu świadczeniu.
Formularz i zmiana sposobu rozliczeń
Tegoroczna waloryzacja, według prognoz, ma wynieść około 4,9 proc. To wyraźnie mniej niż w latach wysokiej inflacji, gdy podwyżki były dwucyfrowe. Kluczowy jest wniosek EPD-21. Po jego złożeniu ZUS nie pobiera zaliczek na PIT z wypłacanej emerytury pod warunkiem, że roczny dochód ze świadczeń nie przekracza 30 tys. zł. Można zyskać wyższe wypłaty co miesiąc, bez konieczności czekania na zwrot podatku w rozliczeniu rocznym.
Najwięcej zyskują osoby pobierające niższe emerytury, które nie dorabiają i otrzymują trzynastkę oraz czternastkę w pełnej wysokości. W ich przypadku oszczędność podatkowa z samych dodatków może sięgnąć około 400 zł w skali roku.
Wniosek EPD-21 trzeba złożyć samodzielnie
EPD-21 działa tylko wtedy, gdy emeryt sam złoży wniosek. Przy przyznaniu emerytury formularz nie jest uwzględniany automatycznie.
Wniosek można złożyć:
Raz złożony wniosek obowiązuje także w kolejnych latach. Jeśli jednak dochody wzrosną i przekroczą 30 tys. zł, podatek będzie uwzględniony przy rozliczeniu rocznym.
Środki, które mogą pomóc
Dla części seniorów to nie są drobne pieniądze. To środki, które mogą pomóc w codziennych wydatkach. Mogą być przeznaczone na opłatę rachunków czy kupno leków. Bez wniosku po prostu znikają w comiesięcznych potrąceniach. EPD-21 nie jest żadnym trikiem ani obejściem przepisów. To legalne rozwiązanie podatkowe dla osób z niższymi emeryturami. W tym roku podwyżki emerytur są wyraźnie skromniejsze niż wcześniej, dlatego taki wniosek może mieć realne znaczenie dla domowego budżetu. Trzeba tylko wiedzieć, że istnieje.
Zobacz także
