
Wedle najnowszych ustaleń powraca temat podatku cyfrowego, ale zmieniono dla niego cel: zamiast obciążać biznesy Amerykanów, ma uderzyć w chińskie platformy e-commerce. Dorzućmy teraz do tego zapowiadane cła na towary z Chin i pomyślmy, jak odbije się to na klientach.
"Rzeczpospolita" donosi, że do wykazu prac rządu ma wkrótce trafić nowy projekt podatku od usług cyfrowych. Nieoficjalnie ma mieć już aprobatę Ministerstwa Finansów. Nowe przepisy mają celować w duże chińskie sklepy online jak Temu i Shein.
Podatek cyfrowy dla Chin. Temu i Shein na celowniku
Dziennikarze "Rz" dowiedzieli się, że gdyby przeszły, nowe przepisy obowiązywałyby od 2027 roku. Wpływy z podatku mają być na wstępie przewidziane na 2 mld zł, a docelowo nawet 3 mld zł. Ma on obciążyć duże chińskie platformy komercyjne, niepłacące w Polsce CIT.
W 2025 roku podatek cyfrowy wzbudzał duże emocje, a jego pierwotna wersja miała objąć amerykańskie big techy. Amerykański ambasador Tom Rose ostrzegał, że ten podatek jest autodestrukcyjny i zaszkodzi polskim relacjom z USA.
Czy ta zawoalowana groźba wpłynęła na zmianę frontu? Wedle ustaleń "Rz", chociaż amerykańskie platformy cyfrowe są problematyczne dla prawa, mają negatywny wpływ na zdrowie użytkowników i są bezkarne (co ma uporządkować akt o usługach cyfrowych), mają częściej płacić CIT w Polsce niż Chińczycy, czerpiący czysty zysk z polskiego rynku. A przy okazji Chińczycy korzystają na zwolnieniu z europejskiego cła za towary poniżej 150 euro… a wróć, to również ulegnie zmianie.
Bat na tanie towary z Chin
Od 1 lipca 2026 roku wchodzi opłata celna w wysokości 3 euro (ok. 12 zł) dla każdorazowej przesyłki z krajów spoza UE. Dotychczas paczki zawierające produkty nie droższe niż 150 euro były zwolnione z opłat celnych.
Według Komisji Europejskiej paczki zamawiane z Chin stanowią większość produktów sprzedawanych z Azji w UE, aż 93 proc. Unijni ministrowie podkreślali, że doprowadziło to do nieuczciwej konkurencji ze strony dużych chińskich platform sprzedażowych. Przypominano również o kontrowersjach wokół tych sklepów, które są związane m.in. z jakością towarów.
Co zrobią chińskie platformy e-commerce? Typowy mechanizm sklepów postawionych w takiej sytuacji zwykle polega na przeniesieniu kosztów na klienta, czyli podniesieniu cen towarów. Jeśli podatek cyfrowy wymierzony w Chiny przejdzie, oznacza to, że wpierw kupujący z azjatyckich sklepów odczują wzrost cen z powodu cła, a rok później z powodu podatku cyfrowego.
Zobacz także
