Komisja Europejska i wygenerowana przez AI propaganda. Rusza postępowanie ws. polexitowej dezinformacji.
Jest reakcja Brukseli na polexitową propagandę naruszającą przepisy na TikToku. Fot. ssi77/zrzut ekranu/media społecznościowe

Tuż po świętach nasze media społecznościowe obiegły nagrania z wygenerowanymi przez AI kobietami, zachęcającymi Polaków do wyjścia z Unii Europejskiej. Sprawę zgłoszono do Komisji Europejskiej i jak podaje wiceminister Dariusz Standerski, jest reakcja umożliwiająca postępowanie prawne przeciwko tej fali dezinformacji.

REKLAMA

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski w dniu 30 grudnia ubiegłego roku interweniował do Komisji Europejskiej w sprawie masowo publikowanych treści na TikToku, gdzie filmy generowane przez AI namawiały do tzw. polexitu, czyli wyjścia Polski z UE. Konto "Prawilne_Polki" zostało już usunięte z platformy TikTok, a służby w Brukseli podejmują pierwsze działania za naruszenie przepisów.

Co rząd zrobi z dezinformacją na TikToku?

Nagrania o rzekomych Polkach namawiających do polexitu szturmowały sieć, wysypujących się polskim użytkownikom TikToka, docierając do osób w wieku 15-25 lat. Na szczęście, w komentarzach głównie wytykano ich sztuczność i agresywną próbę wpływania na opinię internautów. Jak zasugerował Standerski, to mogła być zorganizowana akcja. Teraz trwają przygotowania do wszczęcia postępowania karnego.

"Potwierdzam, że Komisja Europejska zwróciła się do nas z prośbą o przekazanie materiałów w sprawie masowego zamieszczania treści generowanych przez AI, niezgodnych z regulaminem TikToka. To element przygotowania do podjęcia postępowania" – poinformował wiceminister cyfryzacji we wpisie na X.

Chodzi o postępowanie na gruncie przepisów Aktu o usługach cyfrowych. Pytanie tylko, jak szybko to przebiegnie i czy sprzeciw będzie na tyle skuteczny, że TikTok powstrzyma powstawanie nowych kont propagandowych.

Nagrania działały wedle jednego schematu: sztucznie wygenerowane młode kobiety w białych koszulach z patriotycznymi symbolami rzucały hasłami w stylu "tak, chcę polexitu" i powtarzały argumenty porównywalne do rosyjskiej propagandy, skierowane przede wszystkim do faktycznych młodych kobiet. Wysyp filmów był tak zauważalny, że wywołały niepokój w kraju, ale również wśród europejskich internautów.

Warto przypomnieć, że jedyne historyczne wyjście z Unii Europejskiej, czyli brexit, nie zakończył się najlepiej dla Brytyjczyków, którzy żałują tej decyzji. Wedle badania Wirtualnej Polski, na polexit nie zgadza się 65,7 proc. ankietowanych Polaków.