Strażak gaszący pożar przyrody. Od 1 stycznia w Polsce wchodzą ostrzejsze kary za wywołanie pożarów.
Nowelizacja kodeksu wykroczeń podnosi kary za nieprawidłowe wypalanie traw oraz podpalenia lasów, łąk i torfowisk. Fot. Daniel Avram/Shutterstock

Od 1 stycznia br. weszła w życie nowelizacja od Ministerstwa Sprawiedliwości, zaostrzająca kary za wypalanie traw i rozniecanie ognia w lasach. Górna granica wzrośnie z 5 tysięcy złotych do 30 tysięcy.

REKLAMA

Początek roku otwieramy serią zmian w przepisach. Jedną z nich jest nowelizacja Kodeksu wykroczeń i Kodeksu postępowania dotycząca wypalania traw i rozniecania ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach. Wprowadza duże podwyżki grzywn i mandatów. Sprawa dotyczy nie tylko podpalaczy, ale i osób odpowiedzialnych za zapewnienie warunków ochrony przeciwpożarowej dla obiektu lub terenu.

Większe kary za podpalenia lasów, traw, łąk i torfowisk

Górna granica grzywny za spowodowanie zagrożenia pożarowego wskutek wypalania traw i rozniecania ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach, wzrośnie z 5 tys. zł do aż 30 tys. zł. Z kolei mandaty za wykroczenia z tym związane podniesione zostaną z 500 zł do 5 tys. zł. Kary dotyczą także osób, które wypalają np. trawy (i osoby nadzorujące wypalanie) w odległości mniejszej niż 100 metrów od zabudowań, lasów i podobnych terenów oraz jeśli to działanie utrudnia ruch drogowy.

Do (kosztownej) odpowiedzialności finansowej mogą zostać także podciągnięte osoby odpowiedzialne za zapewnienie warunków ochrony przeciwpożarowej dla danego terenu.

Nowelizacja ma jeszcze jedną zmianę: znosi karę nagany i wprowadza karę ograniczenia wolności do paragrafów 1, 2, 4 i 5 w art. 82 Kodeksu wykroczeń. Chodzi o działania mogące spowodować pożar, jego rozprzestrzenianie się oraz utrudnienie prowadzenia działań ratowniczych lub ewakuacji.

Wprawdzie omawiana nowelizacja nie zapobiegnie takim tragediom, jak ubiegłoroczny pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym (gdzie zawiniła susza i długoletnie zaniedbania), zapewne także nie wpłynie na patologicznych podpalaczy... ale można sobie wyobrazić, że 600 proc. podwyżka grzywny odstraszy niejednego turystę od palenia ognisk w lasach w miejscach do tego niewyznaczonych. A może przede wszystkim zmotywuje podmioty odpowiedzialne za ochronę przeciwpożarową do skuteczniejszego działania z wyprzedzeniem.