sklep Carrefour
Biedronka wkracza do gry o Carrefoura. Prezes sieci: "Rozważamy taką sytuację" Fot. Kristi Blokhin / Shutterstock

Marzenia o państwowej sieci supermarketów oficjalnie legły w gruzach, ale francuski gigant nie musi długo czekać na kupca. Prezes Biedronki właśnie zrzucił bombę na rynek handlowy, oficjalnie potwierdzając zainteresowanie przejęciem biznesu Carrefoura w Polsce. To byłaby transakcja, która całkowicie przebuduje układ sił w naszym kraju.

REKLAMA

Po miesiącach spekulacji, w których główną rolę odgrywał polski rząd i państwowe spółki, do gry o aktywa francuskiego giganta wkracza największy gracz w kraju. Luis Araujo, prezes Biedronki, oficjalnie potwierdził, że jego sieć rozważa przejęcie biznesu Carrefoura w Polsce. O sytuacji pisze dziś portal Business Insider Polska.

Deklaracja padła podczas konferencji prasowej w Lizbonie i natychmiast wywołała poruszenie w branży retailowej. Szef Jerónimo Martins w Polsce nie ukrywał, że jego firma bacznie analizuje sytuację francuskiego konkurenta, który od dłuższego czasu przechodzi głęboką restrukturyzację.

Koniec snu o państwowej sieci sklepów

– Chciałbym, żeby Biedronka stała się rozwiązaniem dla sytuacji Carrefoura, biznes prowadzony na zasadzie franczyzy, może by to mogło działać. Rozważamy taką sytuację. To byłoby dobre również dla polskiego konsumenta – powiedział wprost Luis Araujo.

Prezes Biedronki szybko jednak uciął dalsze pytania, co wyraźnie sugeruje, że sprawa opiera się obecnie na twardych wyliczeniach i analizach finansowych wewnątrz korporacji. – To jedyny komentarz, na jaki teraz mogę sobie pozwolić. Bez dyrektora finansowego nie możemy się na ten temat wypowiedzieć – dodał CEO sieci.

Słowa szefa Biedronki padają w niezwykle ciekawym momencie, domykając niejako sagę, o której na łamach INNPoland.pl informowaliśmy od wielu miesięcy. Jeszcze pod koniec 2025 i na początku 2026 roku rynek żył koncepcją nacjonalizacji francuskiego biznesu. Poważnie rozważano scenariusz, w którym około 800 sklepów Carrefoura miałaby przejąć państwowa Krajowa Grupa Spożywcza (KGS).

Pomysł ten był silnie promowany w kręgach politycznych (m.in. przez posła Marka Sawickiego) jako szansa na stworzenie narodowej sieci handlowej i ustabilizowanie cen żywności dla rolników. Ostatecznie jednak ekonomia wygrała z polityką. Na początku marca 2026 r. minister rolnictwa Stefan Krajewski oraz wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona kategorycznie ucięli te spekulacje.

Ministerstwo wprost przyznało, że zaangażowanie KGS w Carrefoura nie ma obecnie żadnego "uzasadnienia ekonomicznego", a państwo nie zamierza płacić za polityczne błędy i ryzykowne inwestycje w trudnej branży handlowej.

Tłum chętnych na francuskie aktywa

Francuski gigant od dawna realizuje program "Carrefour 2026", który zakłada pozbywanie się nierentownych aktywów na różnych rynkach w Europie. W styczniu 2026 roku pisaliśmy o planowanych zwolnieniach grupowych w polskim oddziale, które miały objąć nawet 250 osób i wiązały się z zamknięciem ośmiu placówek.

Wycofanie się państwowej Krajowej Grupy Spożywczej zostawiło otwarte drzwi dla kapitału prywatnego. Zanim Luis Araujo oficjalnie zadeklarował zainteresowanie Biedronki, analitycy rynkowi przewidywali, że gigantyczny portfel sklepów Carrefoura może zostać rozparcelowany między innych potężnych graczy. Wśród potencjalnych kupców wymieniano m.in.:

  • Dino – prężnie rozwijającą się polską sieć,
  • Lidla i Kauflanda – głównych konkurentów Biedronki na rynku dyskontów i hipermarketów.
  • Żabkę – która według nieoficjalnych doniesień zgłaszała już apetyt na przejęcie obiektów zwalnianych przez Carrefoura m.in. na rynku w Rumunii.
  • Przejęcie (nawet częściowe) franczyzowej bazy Carrefoura przez Biedronkę umocniłoby portugalską sieć na pozycji absolutnego hegemona polskiego handlu. Kwestią otwartą pozostaje jednak to, jak na tak potężną konsolidację rynku zareagowałby Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

    Rząd wywiesił białą flagę, wchodzi rynkowy hegemon

    Przejęcie nawet części biznesu Carrefoura przez Biedronkę to scenariusz, który jeszcze kilka lat temu wydawałby się rynkowym science fiction. Dziś to rzeczywistość branży retail, w której więksi po prostu zjadają słabszych. Z perspektywy Jerónimo Martins to genialny ruch. Carrefour posiada w Polsce świetnie rozwiniętą sieć małych sklepów franczyzowych (pod szyldem Carrefour Express), co pozwoliłoby Biedronce z przytupem wejść na terytorium "convenience", zarezerwowane dotąd głównie dla Żabki.

    Jest jednak potężne "ale". Na drodze do tej fuzji niemal na pewno stanie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Biedronka już teraz posiada w Polsce grubo ponad 3500 sklepów i kontroluje lwią część rynku spożywczego. Zgoda urzędu antymonopolowego na tak potężną akwizycję wymagałaby twardych negocjacji i prawdopodobnie zgody na odsprzedaż części placówek innym graczom, by nie zaburzyć rynkowej równowagi.