
Białystok wyrzuca popularne e-hulajnogi ze ścisłego centrum. Od teraz sprzęt automatycznie zwolni i zatrzyma się na Placu Kościuszki czy w Parku Planty. Decyzja władz miasta wywołała burzę w sieci. Mieszkańcy wytykają urzędnikom rażącą niekonsekwencję i ostrzegają przed prawdziwym zagrożeniem dla pieszych na chodnikach.
Już nie pojeździsz wypożyczoną hulajnogą po Rynku Kościuszki w Białymstoku. Miasto wprowadza zakaz jazdy hulajnogami elektrycznymi Bolt w centrum miasta. Decyzja ma być podyktowana bezpieczeństwem pieszych.
E-hulajnogi znikają z Rynku Kościuszki. Bezpieczeństwo pieszych priorytetem
"W trosce o bezpieczeństwo pieszych, w porozumieniu z firmą Bolt, nie można już wjeżdżać i parkować hulajnogami elektrycznymi należącymi do tego operatora w ścisłym centrum Białegostoku (...)" – pisze prezydent Białegostoku Rafał Rudnicki w poście na Facebooku.
O zakazie prezydent Białegostoku poinformował w piątek 20 marca 2026. Ograniczenia wprowadzone zostały w porozumieniu z firmą Bolt, która udostępnia miejskie hulajnogi, które można spotkać we wszystkich większych miastach. Łatwo je zauważyć, gdyż często się piętrzą przy miejskich chodnikach, pozostawione na pastwę losu. Do ich wynajęcia potrzebna jest tylko aplikacja na telefonie.
Gdzie obowiązuje zakaz hulajnóg w Białymstoku?
Strefa zakazu hulajnóg w Białymstoku obowiązuje:
Po zbliżeniu się do granicy terenu objętego zakazem hulajnogi będą powoli zwalniać, by w końcu się zatrzymać.
Zobacz także
Zakaz hulajnóg w Białymstoku. Burza w komentarzach
Opinie pod postem są bardzo zróżnicowane: od skrajnie negatywnych do bardzo pozytywnych, chwalących pomysł. Internauci w komentarzach zwracają jednak uwagę na niekonsekwencję działań miasta. Do centrum nie wjadą hulajnogi Bolt, ale te prywatne (często o wiele szybsze i bardziej niebezpieczne dla pieszych) już tak.
"A ludzie na hulajnogach dalej będą jeździć jak wariaci i stanowić zagrożenie sobie i innym pieszym. Moim zdaniem wyłączanie Bolt w tym obszarze nie rozwiązuje problemu. Hulajnogi Bolt i tak jeżdżą powoli, w przeciwieństwie do odblokowanych hulajnóg. Jeżeli problemem było parkowanie Boltów to faktycznie, ale nie wydaje mi się, że to był faktyczny problem" – czytamy w jednym z komentarzy.
Widok nastolatków (lub nawet dzieci), a także osób w średnim wieku jeżdżących n chodniku hulajnogą z zawrotną prędkością, często bez jakiegokolwiek poszanowania dla przepisów i bezpieczeństwa pieszych, to już niestety norma w polskich miastach.
"No tak, lepiej zakazać poruszać się wynajmowanymi dla posłuchu, niż faktycznie coś zrobić w kierunku dzieci, które jeżdżą 60 km/h hulajnogami, którym rodzice zdjęli ograniczenia prędkości" – zauważa inny komentujący.
Warto dodać, że podobny zakaz obowiązuje już m.in. w Warszawie. Dotyczy on jednak wszystkich hulajnóg, nie tylko tych wynajmowanych z ulicy. W stolicy elektryczną hulajnogą nie wjedziesz:
