Górnicy, pieniądze.
Nawet 170 tys. zł netto mogą otrzymać pracownicy Polskiej Grupy Górniczej, którzy zdecydują się odejść z pracy w ramach programu dobrowolnych odpraw. Fot. Dziurek/Shutterstock, montaż: INNPoland

Nawet 170 tys. zł netto mogą otrzymać pracownicy Polskiej Grupy Górniczej, którzy zdecydują się odejść z pracy w ramach programu dobrowolnych odpraw. Spółka właśnie podpisała umowę z Ministerstwem Energii, dzięki czemu może ruszyć z wypłatami. Pierwsze pieniądze trafią do pracowników już w kwietniu.

REKLAMA

Jak poinformowała PGG, podpisanie umowy pozwala na dopięcie formalności niezbędnych do wdrożenia osłon socjalnych. Zainteresowanie skorzystaniem z jednorazowych odpraw zadeklarowało dotąd niemal 600 pracowników.

PGG: nawet 170 tys. zł odprawy

Spółka, która obecnie zatrudnia około 35 tys. osób, planuje w najbliższym czasie ograniczenie zatrudnienia, nawet o około 5 tys. etatów. Około 3,6 tys. pracowników mogłoby skorzystać z instrumentów wsparcia przewidzianych w znowelizowanej ustawie górniczej. Oprócz jednorazowych odpraw obejmują one także płatne urlopy górnicze i przeróbkarskie.

Proces zmian obejmuje również restrukturyzację zakładów. Od 1 kwietnia rozpocznie się czteroletni proces likwidacji ruchu Wujek w kopalni Wujek–Staszic, gdzie wydobycie zakończono już w 2021 roku. Z kolei do 30 czerwca planowane jest zakończenie eksploatacji w ruchu Bielszowice kopalni Ruda.

Na początku lutego w Bielszowicach pracowało około 2,2 tys. osób, natomiast w Wujku niespełna 800. Część załogi została już wcześniej przeniesiona do innych oddziałów.

PGG przenosi pracowników. Gdzie trafią górnicy?

W ramach reorganizacji pracownicy z Bielszowic trafią głównie do ruchu Halemba, przy czym około 400 osób pozostanie na miejscu, by uczestniczyć w likwidacji zakładu. Pozostali znajdą zatrudnienie w innych jednostkach PGG, zastępując osoby odchodzące w ramach programów osłonowych.

Podobny scenariusz przewidziano dla Wujka. Około 320 pracowników zostanie zaangażowanych w likwidację kopalni, z czego mniej więcej 100 skorzysta z programu dobrowolnych odejść. Reszta zasili ruch Staszic.

Jeszcze w grudniu ubiegłego roku zainteresowanie jednorazowymi odprawami, które wynoszą około 170 tys. zł netto, deklarowało około 1,2 tys. pracowników. Obecnie liczba ta spadła o połowę. Zarząd spółki ocenia, że może to wynikać z ostrożnego podejścia części załogi, która chce najpierw zobaczyć, jak program funkcjonuje w praktyce.

Nowelizacja ustawy górniczej weszła w życie 1 stycznia, a w kolejnych tygodniach pojawiły się akty wykonawcze i wytyczne dla PGG, umożliwiające wdrożenie systemu osłon.

Zgodnie z planami na 2026 rok, z jednorazowych odpraw ma skorzystać 738 osób, a ponad 2,3 tys. przejdzie na urlopy górnicze i przeróbkarskie. Spadek zatrudnienia oraz liczby czynnych zakładów przełoży się również na wydobycie. Prognozy zakładają produkcję na poziomie 15–15,5 mln ton, czyli mniej niż w roku poprzednim.

Źródło: Bankier