
Akcje Pure Biologics były w tym tygodniu inwestycyjnym hitem na GPW. Nie bez powodu. Firma specjalizująca się w innowacyjnych lekach biologicznych osiągnęła ważny kamień milowy związany z lekiem na mięsaka tkanek miękkich.
Akcje spółki Pure Biologics 24 marca kosztowały 1,4 zł. W piątek płacono za nie 3 zł, a w szczytowym momencie czwartkowej sesji aż 3,8 zł. Wzrosty napędził efekt badań firmy.
Pure Biologics z ważną informacją
Zarząd wrocławskiej spółki Pure Biologics przekazał inwestorom ważne informacje dotyczące wyników badań klinicznych "kandydata na lek", jakie przeprowadzono w USA.
"Zrekrutowanych zostało 6 pacjentów z mięsakiem tkanek miękkich. Celem badania było potwierdzenie mechanizmu działania cząsteczki u ludzi na poziomie molekularnym i komórkowym" – relacjonowała firma.
Mięsak tkanek miękkich to rzadki, złośliwy nowotwór wywodzący się z tkanki łącznej (mięśnie, tłuszcz, nerwy, naczynia). Stanowi ok. 1 proc. nowotworów u dorosłych. Najczęściej objawia się jako rosnący, niebolesny guz, zazwyczaj na kończynach lub w jamie brzusznej. Podstawą leczenia jest chirurgiczne usunięcie guza i radioterapia.
I właśnie lek na tę chorobę chce odkryć Pure Biologics.
W czasie wspomnianych badań pacjentom podano mikrodawki leku PBA-0111, a następnie usunięto guzy i poddano je analizie. Firma przyznaje, że "nie zaobserwowano jednoznacznych dowodów na bezpośrednie zabijanie komórek nowotworowych". Może to wynikać z niskiego poziomu białka, ograniczonej liczby komórek efektorowych lub niewystarczającego czasu ekspozycji guza na PBA-0111 w warunkach badania. Jednocześnie u pięciu pacjentów "zaobserwowano oznaki działania immunomodulacyjnego".
Ogólnie badanie wykazało, że lek może prowadzić do osłabienia guza i aktywacji układu odpornościowego, co "może wzmacniać immunologiczną odpowiedź przeciwnowotworową".
"Podane informacje są istotne, gdyż dotyczą kluczowego kamienia milowego [first-in-human] we flagowym projekcie PB003G i pozwalają na kontynuację wysiłków zmierzających do jego komercjalizacji" – podsumowała spółka.
Zobacz także
Ucieczka spod topora
Warto przypomnieć, że mowa o firmie, która pod koniec czerwca 2025 r. złożyła wniosek o ogłoszenie upadłości. Spółkę uratowało tylko renegocjowanie umowy dotyczącej zadłużenia z ACRX i podwyższenie kapitału zakładowego. W efekcie już we wrześniu zarząd wystąpił do sądu o wycofanie wniosku o ogłoszenie upadłości. W szczytowym momencie akcje spółki kosztowały blisko 60 zł.
