Turystka w Krakowie, banknoty w ręku. Turyści mają płacić za pobyt w Krakowie. Aktywiści apelują a miliony znikają
Turyści mają płacić za pobyt w Krakowie. Aktywiści apelują a miliony znikają Fot. RomanR / Irina Shatilova / Shutterstock Montaż: INNPoland.pl

Aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa uderzają prosto do rządu: domagają się pilnego wprowadzenia opłaty turystycznej. Stawka jest wysoka: według szacunków miasto traci rocznie nawet 100 mln zł, które mogłyby odmienić lokalną infrastrukturę, z której korzystają również podróżni.

REKLAMA

Aktywiści wysłali petycję do premiera Donalda Tuska i kluczowych resortów, domagając się natychmiastowego wprowadzenia opłaty turystycznej. Ich przekaz jest jasny: obecny model masowej turystyki opróżnia portfele mieszkańców, a miasto patrzy, jak każdego roku z budżetu wyciekają miliony złotych.

Kraków i opłata turystyczna. Milionowe straty w cieniu lobbingu

Petycję przygotował Ruch miejski Akcja Ratunkowa dla Krakowa. Jak pisze w sieci organizacja, Kraków ma tracić na masowej turystyce nawet 100 milionów złotych. Opłata turystyczna miałaby pozwolić na pokrycie jej kosztów.

"Dziś za tą masową turystykę Krakowianie i Krakowianki płacą prosto ze swoich portfeli, a wieloletnie przepychanki międzyresortowe i naciski grup lobbystów skutkują tym, że Kraków każdego roku traci, według ostrożnych szacunków, między 50 a 100 mln złotych", czytamy w poście ruchu miejskiego na Facebooku.

Jak twierdzi organizacja, Krakowiacy "dokładają do interesu" kosztem pogorszenia standardu życia w mieście.

Opłata turystyczna. Dwa projekty w Sejmie

Warto dodać, że w Sejmie są już dwa projekty ustaw dotyczących opłaty. Zostały złożone przez posłów z Krakowa.

Projekt posłanki Darii Gosek-Popiołek zakłada, że turysta zapłaci maksymalnie 25 proc. minimalnej stawki godzinowej – przy obecnych zarobkach rzędu 31,40 zł oznaczałoby to 7,85 zł za dzień. Z kolei propozycja Rafała Komarewicza jest nieco łagodniejsza dla portfela gości i przewiduje sztywny limit w wysokości 5 zł dziennie.

Projekty zostały skierowane do komisji w lutym 2026 roku.

Co powstałoby dzięki opłacie turystycznej? Aktywiści: baseny, drzewa i nowe chodniki

Aktywiści zachęcają do poparcia apelu wyliczając, w co można by było zainwestować pieniądze uzyskane z opłaty turystycznej.

"Każdego roku moglibyśmy zbudować za nie kilka krytych pływalni, dziesięć parków takich jak ten przy Karmelickiej, 570 tys. m2 nowych chodników, 100 tys. drzew albo sto nowych boisk wielofunkcyjnych" – pisze ruch miejski.

Aktywiści postulują również powołanie specjalnego Funduszu Przeciwdziałania Turystyfikacji. Ta celowa pula środków miałaby stać się "bezpiecznikiem" dla miasta, umożliwiając m.in. wykup całych kamienic (co zapobiegłoby scenariuszom znanym z krakowskiego Kazimierza) czy wsparcie lokalnych inicjatyw.

Jak zaznacza organizacja, tego typu opłaty nie są niczym nadzwyczajnym. W Europie funkcjonują m.in. w Amsterdamie, Lizbonie czy Wenecji.