
80 przestępstw na tysiąc mieszkańców brzmi groźnie. Czy stolica Pomorza Zachodniego faktycznie jest najbardziej niebezpiecznym miejscem w Polsce? Bzdura. Sensacyjny ranking przeraził mieszkańców i turystów. Okazuje się, że Szczecin w rzeczywistości jest jednym z najskuteczniej chronionych miast w kraju.
W ostatnich dniach przez Polskę przetoczyła się fala niepokoju wywołana rankingiem opartym na danych GUS. Wynikało z niego, że Szczecin to polskie Gotham City – miejsce, gdzie na tysiąc mieszkańców przypada aż 80 przestępstw. Wiadomość uderzyła w media społecznościowe, wywołała interpelacje radnych i sprawiła, że turyści zaczęli z powątpiewaniem patrzeć na mapę Pomorza Zachodniego.
Prawda jest jednak znacznie bardziej złożona i – co zaskakujące – świadczy o ogromnym sukcesie lokalnych służb, a nie o upadku bezpieczeństwa na ulicach.
Monitoring to nie wszystko
Na medialne doniesienia zareagował radny PiS, Marcin Pawlicki, sugerując, że problem może leżeć w niewydolnym monitoringu miejskim. Padły pytania o to, czy ktoś w ogóle patrzy w ekrany i czy kamery potrafią wykrywać przestępstwa. To naturalna reakcja na przerażające liczby, ale jak się okazuje – kamery na Wałach Chrobrego nie miały tu nic do rzeczy.
Przestępca w sieci, statystyka w Szczecinie
Kluczem do zagadki "kryminalnego Szczecina" jest specyfika współczesnej przestępczości. Jak wyjaśnia asp. Paweł Pankau z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie, aż 65 procent czynów wliczonych do rankingu to przestępstwa wykryte w internecie, głównie związane z pornografią dziecięcą.
Zobacz także
No ale dlaczego trafiają one na konto Szczecina? Otóż właśnie w tym mieście działa niezwykle skuteczny wydział do walki z cyberprzestępczością. Jeśli policjanci ze Szczecina namierzą pedofila działającego w sieci, przestępstwo jest przypisywane ich komendzie – niezależnie od tego, czy sprawca logował się z Podlasia, Londynu czy drugiego końca Szczecina. Statystyka nie rozróżnia napadu z nożem w ciemnej bramie od skomplikowanego dochodzenia informatycznego prowadzonego za biurkiem.
Skuteczność, która psuje ranking
Szczecińska policja chwali się wykrywalnością na poziomie 87 procent. To imponujący wynik, który paradoksalnie stał się wizerunkową pułapką. W statystyce policyjnej "przestępstwo stwierdzone" to takie, które zostało wykryte i potwierdzone.
A więc im lepiej działa policja i im więcej przestępstw (zwłaszcza tych "ukrytych" w sieci) wyciąga na światło dzienne, tym gorzej miasto wypada w rankingach bezpieczeństwa opartych na surowych danych.
Bzdura? Tak. Szczecin nie stał się nagle siedliskiem bandytów. Stał się za to ogólnopolskim centrum skutecznego ścigania najmroczniejszych zakątków internetu. Spacerując nad Odrą, możesz czuć się bezpiecznie – policja pilnuje nie tylko ulic, ale przede wszystkim światłowodów.
