
Polska umacnia swoją pozycję jako czwarty największy rynek zbytu dla Niemiec i wyprzedza Chiny.
Niemieckie przedsiębiorstwa handlowały w pierwszym kwartale tego roku znacznie większą ilością towarów z krajami we wschodniej części Europy niż łącznie z dwiema największymi gospodarkami świata – USA i Chinami. W porównaniu z tym samym okresem 2025 roku eksport i import z 29 państwami regionu wzrósł od stycznia do marca o 3,5 proc., osiągając poziom 141 mld euro – poinformowała Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki.
Wzrost w eksporcie
– Niemiecki handel ze wschodem wszedł w rok 2026 z dużym impetem – podsumował w rozmowie z agencją Reuters wiceprzewodniczący Komisji Philipp Haussmann. – Bez Europy Wschodniej niemiecki handel zagraniczny byłby znacznie słabszy – dodał.
Eksport do Europy Środkowej i Wschodniej oraz Azji Centralnej wzrósł w pierwszym kwartale o 5,5 proc. rok do roku, osiągając 75,2 mld euro. Dla porównania: ogólnie niemiecki eksport wzrósł jedynie o 2 proc. – do niespełna 404 mld euro.
Import z tego regionu zwiększył się o 1,4 proc. do 65,8 mld euro. – Do tego wyniku przyczynił się bardzo dobry rezultat w marcu, który może wskazywać na przyspieszenie realizacji zamówień w obliczu rosnących kosztów transportu i groźby zakłóceń w dostawach – zaznaczył Philipp Haussmann, odnosząc się do wzrostu cen energii w związku z wojną z Iranem.
Zobacz także
Eksport do Polski kwitnie
Same eksporty do czterech największych rynków – Polski, Czech, Węgier i Rumunii – wzrosły w pierwszym kwartale br. o prawie 4 mld euro. Wyraźnie zwiększył się także eksport do dynamicznie rozwijających się krajów Europy Południowo‑Wschodniej – w tym Chorwacji, Serbii, Bułgarii i Słowenii.
Z kolei eksport do Ukrainy spadł, co Komisja tłumaczy m.in. bardzo dobrym wynikiem w ubiegłym roku.
Szczególnie wschodni sąsiedzi Niemiec potwierdzają, że stabilne warunki gospodarcze i prawne są kluczowym czynnikiem sukcesu – podkreśla Komisja. – Polska umacnia swoją pozycję jako czwarty największy rynek zbytu dla Niemiec, wyprzedzając Chiny – powiedział Haussmann. Czechy także korzystają ze stabilnego otoczenia inwestycyjnego. – Jesteśmy przekonani, że również Węgry po zmianie rządu w ubiegły weekend ponownie obiorą drogę, która po przystąpieniu do UE w 2004 roku przyniosła temu krajowi sukces – podkreślił wiceprzewodniczący Komisji Wschodniej Niemieckiej Gospodarki. – Wzrost wymaga stabilności i pewności prawnej – dodał.
Opracowanie: Katarzyna Domagała-Pereira
