
Do Auchan w Krakowie przybył mężczyzna z prawie pięcioma tysiącami opakowań. Kwota, jaką za nie otrzymał, to obecnie rekord w Polsce. Nie zbierał tego jednak dla siebie.
Poprzedni rekord w jednorazowym oddawaniu butelek należał do 15-latka, który za opakowania zainkasował aż 1694 zł. Nowy rekord należy do mężczyzny z Krakowa. Jak donosi "Fakt", jego butelki były liczone przez 4,5 godziny.
Rekordowa zbiórka prawie pięciu tysięcy opakowań w krakowskim Auchanie
Liczba opakowań: prawie 5 tysięcy. Odebrana kaucja: 2431,50 zł. Tyle zyskał mężczyzna, który o 5 rano przyszedł do marketu Auchan Bonarka w Krakowie. Tym razem nie jest to pomysł na recyklingowy biznes, jak w głośnej historii, w której emeryt zarabia 300 zł tygodniowo na systemie kaucyjnym, a zbiórka na szczytne cele.
Zgodnie z deklaracją, pieniądze trafiły na konto Fundacji Pomocy Chorym Psychicznie im. Tadeusza Deca przy ul. Babińskiego w Krakowie. Mężczyzna ogłosił akcję "tak wiele za tak niewiele" w portalach społecznościowych, gdzie losował fundację, na którą trafi suma. Gdy dowiedział się o tym jego pracodawca, podwoił kwotę zbiórki do 4860 zł.
Jak podaje "Fakt", mężczyzna ostrzegł wcześniej Auchan, że przyjdzie z "większą ilością opakowań". Wybrał taki termin, aby nie przeszkadzać w pracy sklepu, ani innym klientom. Umówił się ze sklepem na 5 rano. Personel przyjmował opakowania przez 4,5 godziny.
Zobacz także
Wzloty i upadki systemu kaucyjnego w Polsce
Choć rekordzista z Krakowa zadbał o każdy grosz, miliony opakowań w Polsce nigdy nie wracają do obiegu. Na INNPoland wyjaśnialiśmy, że nieoddanie butelki do automatu, nie równa się przepadaniu kaucji – wiemy, co dokładnie finansuje cały system. Środki z niezwróconych opakowań idą m.in. na utrzymanie infrastruktury i wypłaty dla sklepów.
Resort klimatu i środowiska nie odpuszcza też tematu problemów z butelkomatami. Koniec chaosu z systemem kaucyjnym – biorą się za sklepy, kontrole już trwają, a Paulina Hennig-Kloska zapowiada również kary dla placówek odmawiających przyjmowania zwrotów. To dobra wiadomość dla osób, które – jak krakowski rekordzista – chcą oddać większe partie butelek bez przeszkód.
