Niezadowolona kobieta i napoje Tymbark.
Znikające napisy zdumiały klientów Tymbarka. Marka szykuje jeszcze większą niespodziankę. Fot. Snap Spot/Shutterstock/X/Lesia Sementsova/Canva.

Spod kapsli od butelek napojów Tymbark zniknęły charakterystyczne hasła. Klienci zauważyli zmianę natychmiast, co rozpaliło media społecznościowe. Czy to błąd produkcyjny, czy celowa rezygnacja z jednego z najbardziej rozpoznawalnych elementów marki, mającego już status kultowy w kraju? Producent rozwiewa wątpliwości.

REKLAMA

Pamiętam, jak jeszcze ze znajomymi zbierało się hasła spod kapsli napojów Tymbark. Otwieranie napojów było zawsze obarczone pytaniem "co tobie się trafiło". Wielu Polaków myśli podobnie i nagły brak sentencji pod nakrętkami rozszedł się echem po polskim zakątku sieci. Właściciel marki, firma Maspex, odniosła się do sprawy.

Co się dzieje z hasłami z kapsli Tymbark?

"To jakiś nieśmieszny żart"; "gdzie mój napis?"; "Kupuje Tymbark tylko dla napisów". "drukarka wam nie działa?" – tego typu komentarze, wraz ze zdjęciami pustych nakrętek i kapsli, krążą w internecie.

W odpowiedzi na zalanie sieci materiałami Maspex potwierdziła, że uwielbiane przez wielu hasła nie znikają na zawsze. Warto też przypomnieć, że podobne doniesienia o wycofaniu haseł pojawiły się również w 2023 roku, gdzie marka zapewniła, że "nigdy z nich nie zrezygnujemy".

Wedle informacji WP Finanse, producent zapowiada ich powrót w nowej formule.

Influencerzy w Tymbarku

Nowa inicjatywa ma "oddać swojego kultowego kapsla konsumentom" i ci mają być zaangażowani w wymyślanie nowych sentencji. W projekt ma być zaangażowany influencer Jakub "Patec" Patecki. Maspex jeszcze nie ujawnia więcej szczegółów, w tym tego, jak w zasadzie będzie działać tworzenie nowych haseł.

Do niedawna w nowej kampanii marketingowej Tymbarku miał brać udział Piotr Artur Hancke "Łatwogang". Po jego legendarnej zbiórce Łatwoganga i Cancer Fighters Tymbark wydał oświadczenie, że Piotr nie weźmie udziału w kampanii, za to otrzyma dedykowany napój ze swoim wizerunkiem. Zyski ze sprzedaży tego produktu mają być całkowicie przekazane Fundacji Cancer Fighters. "Takie komercyjne działania byłyby w tym momencie kompletnie nie na miejscu" – napisała marka w publicznym komunikacie. Kontrakt usunięto, aby zapobiec podejrzeń o cyniczne wykorzystywanie popularności akcji do celów marketingowych.

Co ciekawe, sam Patec również ma za sobą historię z Fundacją Cancer Fighters – jak opisywał naTemat, w 2024 r. Jakub "Patec" Patecki zdobył Mount Everest. Połączył to z akcją charytatywną na rzecz tej samej fundacji, zbierając niemal 900 tys. zł dla dzieci chorych na raka. Dla Maspexu wybór influencera z taką historią to nie tylko zasięgi, ale i wizerunkowe dopasowanie.

Kultowe marki uderzają do nowych odbiorców

Czas pokaże, czy to dobry ruch. Jak dla mnie pewien urok sentencji Tymbarku pochodził z niewiadomej, z losowości i przypadkowego kontekstu. Młody nie jestem i świadomość, że za nowymi hasłami stoi influencer z bandą fanów, w ogóle do mnie nie przemawia. Ale tak zapewne ma być.

Kultowe marki w Polsce mają dużą siłę, ale nostalgia pociągnie tylko pewien segment rynku. O nowego konsumenta, obytego z technologią i brylującego na mediach społecznościowych, trzeba walczyć na nowe sposoby.

Niedawno ruch łączący nostalgię z "nowym" wykonała inna rodzima marka napojów, FRUGO. Znowu usłyszymy charakterystyczne "klikanie" kapsla w sklepach, ale brand powraca również z nowościami: stawiając na polskie owoce, ekspansję zagraniczną oraz maskotkę.

Źródło: WP Finanse.