
KGHM upublicznił wstępne wyniki sprzedażowe i produkcyjne. Choć okazały się dość dobre, nie przekonały inwestorów, którzy pozbywają się akcji miedziowego giganta. Wszystko wpisuje się jednak w szerszy problem na GPW.
Po udanej, poniedziałkowej sesji inwestorzy sprzedają swoje akcje. Mocno traci KGHM, który pochwalił się niezłymi wynikami.
KGHM, dobre wyniki i... spadki
KGHM zaprezentował wstępne wyniki sprzedażowe i produkcyjne. W kwietniu spółka wyprodukowała około 57,3 tys. ton miedzi. To wynik gorszy niż rok wcześniej o 600 ton. Widać jednak tendencję wzrostową: przez pierwsze cztery miesiące produkcja rdzawego metalu zwiększyła się o 6,1 tys. ton. Przez cały ten okres (styczeń-kwiecień br.) spółka dała radę wyprodukować 233,2 tys. ton miedzi.
Najwięcej udało się wydobyć za pomocą krajowych kopalni (48,2 tys. ton). Na tym polu zarejestrowano wzrost w porównaniu z kwietniem 2025 roku o 5 procent).
To jednak nie miedź, a srebro staje się oczkiem w głowie szefostwa KGHM. Firma wyprodukowała w kwietniu aż 128,2 tony metalu szlachetnego. I właśnie to pokazuje siłę spółki na rynku: rok temu było to zaledwie nieco ponad 108 ton.
Warto dodać, że sprzedaż srebra ma spory udział w tym, że KGHM na siebie zarabia. To efekt wywindowanych przez ostatnie niepokoje geopolityczne cen tego kruszcu.
Warto przypomnieć, że, jak pisaliśmy na InnPoland, KGHM jest drugim producentem srebra na świecie.
Jak wypada produkcja KGHM?
Jednocześnie spadła produkcja innych metali szlachetnych: do 12,6 tys. uncji, co oznacza spadek o 2,1 tys. uncji w porównaniu z wynikami, jakie zarejestrowano w kwietniu 2025 roku.
Na to nakłada się stabilna produkcja molibdenu (kluczowy pierwiastek chemiczny, który odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu organizmu i w przemyśle). KGHM wydobył 0,3 mln funtów, czyli tyle samo co w kwietniu 2025 roku.
Podsumowując, spółka radzi sobie w sposób zadowalający, na polu wydobycia srebra nawet bardzo dobrze. Produkcja samej miedzi znajduje się na poziomie zbliżonym do założonego w budżecie grupy. Produkcja srebra z kolei pozytywnie zaskoczyła.
Gigant snuje zresztą ambitne plany: jak informowaliśmy, KGHM rusza z zagraniczną ekspansją i chce wyrwać swój kawałek tortu na rynku AI.
Zobacz także
Kurs akcji KGHM spada
Na to wszystko inwestorzy odpowiedzieli jednak wyprzedażą, która wpisuje się w szerszy krajobraz na GPW. Jak wskazywał w swoim wtorkowym raporcie Stanisław Byszewski, makler Domu Maklerskiego BOŚ, "notowania oddalają się (...) od najbliższego wsparcia w rejonie 3670 pkt., co poprawia krótkoterminowy obraz rynku".
Nie zmienia to jednak faktu, że w gronie największych spółek dominuje czerwień. WIG20 ledwo broni 3700 pkt., tracąc jak na razie 0,55 procent.
Akcje KGHM potaniały do 334,8 zł, co oznacza spadek o blisko 2 procent.
