
Orlen ogłosił, że ma w planach zwiększenie wydobycia ropy naftowej. Stosowne działania prowadzi już w Pakistanie, Kanadzie, Norwegii i Libii. W odpowiedzi inwestorzy sypią kasę na parkiet i skupują akcje paliwowego giganta. Problem w tym, że na zyski spółki czai się rząd.
Akcje Orlenu w poniedziałek 18 maja mocno rosną. Inwestorzy najpewniej wyceniają zapowiedzi spółki, które dotyczą dywersyfikacji produkcji ropy. Przymykają jednak oko na pewien problem.
Orlen chce dywersyfikacji. Akcje giganta zyskują
Obecnie spółka jest w stanie przerobić w swoich rafineriach 600 tys. baryłek ropy dziennie. Orlen nie chce się jednak zatrzymywać i planuje rozwój, szczególnie w kontekście obrotu własną ropą.
– Powinniśmy dywersyfikować dostawy również w obszarze ropy, nie tylko gazu – powiedział "Rzeczpospolitej" Wiesław Prugar, członek zarządu paliwowego giganta.
W naszym kraju wydobycie jest realizowane na Podkarpaciu i zachodzie kraju. Trwają też prace poszukiwawcze w Libii, gdzie w tym roku zrealizowane zostaną dwa odwierty. Na to nakładają się prace w Pakistanie, Kanadzie i Norwegii.
Już teraz to wszystko przynosi owoce: grupa Orlen najwięcej zarabia na rynku upstream & supply (wydobycie ropy i gazu oraz handel nimi). Analitycy szacują, że zysk netto w grupie, jaki udało się wypracować w 1. kwartale br., mógł przekroczyć 6,5 mld zł (wobec 2,6 mld zł w 2025 r.). Wyniki poznamy 28 maja, gdy poda je firma, ale rynek wierzy, że będzie dobrze i 18 maja rzucił się na jej akcje.
Rząd uderzy w Orlen. To może wpłynąć na cenę akcji
Wszystko dzieje się jednak w otoczeniu, które niekoniecznie sprzyja Orlenowi. Oczywiście, wojna na Bliskim Wschodzie trwa (choć jej gorący etap raczej został zakończony) i podnosi wycenę ropy, ale w tle polski rząd pracuje nad wprowadzeniem nowego podatku, który musiałyby płacić te koncerny, które wypracowują ponadprzeciętne zyski. Paliwowy gigant zapewne przed tym nie ucieknie.
Można spekulować, czy państwo za pomocą nowej daniny nie odbierze sobie ubytku dochodów budżetowych, które wynikają z wprowadzonego przed świętami wielkanocnymi pakietu CPN.
Krzysztof Kozieł, analityk BM Pekao, oszacował, że w skali miesiąca podatek może kosztować Orlen około 1,6 mld zł.
Z drugiej strony akcjonariusze są zachęcani do pozostawiania akcji w portfelach, gdyż na 9 czerwca Orlen zwołał zwyczajne walne zgromadzenie, podczas którego podjęta zostanie decyzja o podziale zysku netto wypracowanego przez spółkę w ubiegłym roku. Kozieł zakłada, że firma wypłaci w tym roku dywidendę na rekordowym poziomie: aż 8 zł na akcję (w 2025 r. było to 6 zł, a dwa lata temu – 4,15 zł).
Zobacz także
Kurs akcji Orlenu rośnie, ale może wkrótce spaść
Kurs akcji spółki wzrósł od początku sesji o 2,26 procent, co oznacza, że za jeden papier wartościowy należy uiścić nieco ponad 143 zł.
Kurs może wkrótce jednak spaść wraz z ceną ropy, gdyż media donoszą właśnie o potencjalnej umowie USA z Iranem dotyczącej zniesienia sankcji na irańską ropę.
