
Nawet 8 tys. zł dopłaty do przydomowej instalacji na deszczówkę będą mogli otrzymać właściciele domów jednorodzinnych. 22 czerwca rusza nabór w nowym programie "Mikroretencja", który pokryje nawet 90 proc. kosztów inwestycji. Kto może skorzystać z dotacji i jakie warunki trzeba spełnić?
Program ma zachęcić mieszkańców do zatrzymywania wody opadowej na własnych posesjach. Dotacje będzie można przeznaczyć na zakup i montaż m.in.:
Program "Mikroretencja". Nawet 8 tys. zł dofinansowania na łapanie deszczówki
Celem programu jest ograniczenie odpływu wód opadowych, zwiększenie retencji oraz zmniejszenie zużycia wody z sieci wodociągowej.
O wsparcie będą mogły ubiegać się osoby fizyczne posiadające prawo do nieruchomości zabudowanej budynkiem jednorodzinnym, czyli: właściciele, współwłaściciele raz użytkownicy wieczyści.
Nieruchomość nie może być wykorzystywana do prowadzenia działalności gospodarczej ani rolniczej. Instalacja musi służyć wyłącznie potrzebom gospodarstwa domowego. Aby otrzymać dofinansowanie, inwestycja musi spełniać określone wymagania:
Dofinansowanie będzie można otrzymać na instalacje służące do zbierania deszczówki z dachów, podjazdów i chodników, a także na systemy magazynowania oraz zatrzymywania wody w gruncie.
Program pokryje do 90 proc. kosztów inwestycji. Maksymalna kwota wsparcia wynosi 8 tys. zł na jedno przedsięwzięcie.
O zwrot części kosztów mogą ubiegać się także osoby, które zrealizowały inwestycję wcześniej. Refundacją zostaną objęte wydatki poniesione od 1 lipca 2024 r. do 31 grudnia 2027 r.
Nie wszystkie wydatki będą jednak kwalifikować się do dofinansowania. Dotacja nie obejmie m.in. wykonania orynnowania, drenażu opaskowego, elementów dekoracyjnych, zielonych dachów oraz zakupu używanych materiałów i urządzeń. Dla porównania, w gminach takich jak Gliwice działa odrębna edycja programu "Mój Deszcz", w którym do zdobycia jest nawet 4000 zł na podobne inwestycje.
Zobacz także
Jak i gdzie złożyć wniosek w programie "Mikroretencja"?
Rosnące ceny wody i ścieków sprawiają, że coraz więcej właścicieli domów szuka sposobów na ograniczenie rachunków. W wielu miastach po tym, jak rachunki za wodę i ścieki poszły w górę, podwyżki sięgnęły nawet 60 proc. Wykorzystanie deszczówki do podlewania ogrodu, mycia samochodu czy prac porządkowych wokół domu może przynieść zauważalne oszczędności w skali roku.
Przepisy przewidują kary za nieprawidłowe odprowadzanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej. Jeśli odprowadzasz deszczówkę do kanalizacji, grzywny w skrajnych przypadkach mogą sięgać nawet 10 tys. zł.
Nabór rozpocznie się 22 czerwca i będzie prowadzony wyłącznie w formie elektronicznej. Wnioski przyjmą wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej, które opublikują szczegółowe harmonogramy oraz wymagane dokumenty.
Przy budżecie wynoszącym 173 mln zł zainteresowanie programem może być bardzo duże, dlatego osoby, które planują inwestycję w retencję wody powinny śledzić komunikaty swoich regionalnych funduszy i przygotować dokumenty z wyprzedzeniem.






