
Truskawki tanieją na rynku hurtowym. Jeszcze w maju kosztowały nawet 30–35 zł/kg, a dziś ceny spadły do 5–7 zł/kg. Eksperci ostrzegają jednak, że to może być chwilowe i stawki szybko znów pójdą w górę.
Truskawki tanieją na rynku hurtowym. Jeszcze w maju kosztowały nawet 30–35 zł/kg, a dziś ceny spadły do 5–7 zł/kg. Eksperci ostrzegają jednak, że to może być chwilowe i stawki szybko znów pójdą w górę.
Na giełdach hurtowych pojawia się coraz więcej krajowych truskawek, choć rynek wciąż nie osiągnął pełni sezonowego wysypu. Jak zauważa Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego w Broniszach, wcześniej dominowały owoce z rejonu Płońska, natomiast obecnie sezon stopniowo rozwija się również w zagłębiach grójecko-wareckim oraz kozienickim, gdzie zbiory startują nieco później.
Ceny truskawek ostro w dół. Ile kosztuje kilogram na rynku hurtowym?
Na poziom sprzedaży wpłynął również długi weekend związany z Bożym Ciałem. Wiele osób wyjechało z dużych miast, co przełożyło się na mniejszy popyt. Dodatkowo prognozowane ochłodzenie może spowolnić dojrzewanie owoców, a tym samym rozciągnąć w czasie moment największej podaży.
Eksperci i sprzedawcy zakładają, że obecny okres niższych cen może nie potrwać długo. Jeśli ilość owoców na rynku szybko się zmniejszy, stawki mogą ponownie wzrosnąć do około 10 zł/kg lub więcej.
– Ceny są trochę wystraszające dla producentów. 6–8 zł/kg to jest granica, poniżej której zaczną się dla nich kłopoty. Koszty są wysokie. Pracownikom też trzeba zapłacić, a nie ma zbyt wielu chętnych do zbierania truskawek – powiedział w rozmowie z WP Finanse Maciej Kmera.
Zobacz także
Kosmiczne ceny na początku sezonu. Ile kosztowała jedna sztuka?
Przypomnijmy, że na początku maja na rynku hurtowym w Broniszach kilogram polskich truskawek kosztował około 30–35 zł, o 75 proc. więcej niż rok temu.
Przyjmując, że jedna truskawka waży około 15 gramów, z kilograma otrzymujemy mniej więcej 66 sztuk. Przy cenie 35 zł za kilogram, koszt jednej truskawki wynosił około 0,52 zł.
Jak pisaliśmy w INNPoland, coraz większym zainteresowaniem w Polsce cieszą się też samozbiory. Klienci przyjeżdżają bezpośrednio na plantacje i samodzielnie zbierają owoce, dzięki czemu mogą zapłacić mniej niż w handlu detalicznym.
W sezonie plantacje odwiedza mnóstwo osób, dlatego nierzadko w gospodarstwach są prowadzone wcześniejsze zapisy.






