
To kres jednej z najbardziej znienawidzonych zasad na lotniskach. Już za kilka tygodni pasażerowie odlatujący z Lotniska Chopina w Warszawie nie będą musieli nerwowo przepakowywać kosmetyków do miniaturowych buteleczek ani wyciągać laptopów podczas kontroli bezpieczeństwa.
Lotnisko Chopina przygotowuje się do uruchomienia nowoczesnych skanerów tomografii komputerowej, które całkowicie zmienią sposób przechodzenia przez kontrolę bezpieczeństwa. Pierwsze urządzenia mają ruszyć już na przełomie czerwca i lipca. Docelowo w warszawskim porcie będzie działać 15 takich maszyn. Efekt? Koniec limitu 100 ml dla płynów w bagażu podręcznym i mniej stresu.
Lotnisko Chopina rozpoczyna rewolucję. Nowe skanery zmienią zasady kontroli bezpieczeństwa
Na Lotnisku Chopina trwa przebudowa stref kontroli bezpieczeństwa, ponieważ nowe urządzenia są znacznie większe od obecnie używanych. Konieczne było przygotowanie dodatkowych instalacji i przebudowa przestrzeni terminala. Potrzebne jest też dostosowanie infrastruktury do nowej generacji sprzętu.
Skanery CT tworzą szczegółowy obraz 3D zawartości bagażu podręcznego. Dzięki temu kontrolerzy mogą dokładnie sprawdzić walizkę bez konieczności wyciągania elektroniki, kosmetyków czy innych przedmiotów. To oznacza szybsze przejście przez kontrolę i mniej nerwów przed odlotem.
Zobacz także
Koniec limitu 100 ml na Lotnisku Chopina w Warszawie. Co będzie można zabrać do samolotu?
Od ponad dwóch dekad podróżni musieli stosować się do rygorystycznych przepisów dotyczących przewozu płynów. Kosmetyki czy perfumy mogły znajdować się wyłącznie w opakowaniach do 100 ml. Teraz ten obowiązek ma przejść do historii. Według informacji przekazywanych przez przedstawicieli lotniska pasażerowie będą mogli przewozić płyny nawet w opakowaniach do 2 litrów.
To ogromne ułatwienie dla osób lecących na wakacje. Zamiast kupować miniaturowe kosmetyki lub przelewać zawartość do małych pojemników, będzie można spakować pełnowymiarowe produkty. Zyskają również osoby wracające z zagranicy, które bez problemu przewiozą lokalne specjały czy większe opakowania kosmetyków.
Lotnisko Chopina wprowadza zmiany. Kraków i Poznań już pokazują, jak działa nowa technologia
Warszawa nie jest pierwszym lotniskiem korzystającym z takich rozwiązań. Nowoczesne skanery funkcjonują już między innymi w Krakowie i Poznaniu. Efekty są bardzo konkretne. W Krakowie przepustowość pojedynczego stanowiska kontroli wzrosła ze 120 do ponad 180 pasażerów na godzinę. Kolejki znacząco się skróciły, a czas oczekiwania spadł do kilkunastu minut.
Podobne doświadczenia mają podróżni korzystający z poznańskiej Ławicy. Tam pasażerowie nie muszą wyciągać elektroniki, a dodatkowe skanery bezpieczeństwa ograniczają liczbę kontroli osobistych. Jeśli warszawskie lotnisko osiągnie podobne wyniki, zyskają na tym miliony osób. W samym 2025 roku Lotnisko Chopina obsłużyło bowiem aż 24 miliony pasażerów. Zmiany będą wprowadzane etapami do końca roku. Jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, wakacyjne podróże już wkrótce staną się znacznie wygodniejsze.






