Samoloty na lotnisku zimą.
Pogoda da się pasażerom we znaki. Atak zimy paraliżuje lotnisko Chopina. Fot. Jaromir Chalabala/Shutterstock/SS/LotniskoChopina/Facebook, montaż: INNPoland

W najbliższych dniach do Polski nadciągnie atak zimy, co może pokrzyżować plany turystom. Lotnisko Chopina w Warszawie ostrzega, że mogą wystąpić opóźnienia, a największe problemy spodziewane są w środę, 14 stycznia.

REKLAMA

Synoptycy ostrzegają, że nadchodzące dni przyniosą trudne warunki pogodowe, które mogą poważnie utrudnić działanie Lotniska Chopina.

Szczególnie groźnie zapowiada się środa, 14 stycznia, gdy nad Warszawą mogą wystąpić opady marznącego deszczu powodujące gołoledź. Takie warunki nie tylko utrudniają starty i lądowania, ale też wpływają na bezpieczeństwo i ruch w pobliżu portu lotniczego.

Lotnisko Chopina w Warszawie ostrzega pasażerów. Powód: atak zimy

Według prognoz IMGW w środę i czwartek w niemal całym kraju spodziewana jest odwilż. Najcieplej będzie w okolicach Przedgórza Sudeckiego i Jeleniej Góry. Tam termometry mogą pokazać nawet 6–8°C.

Zimniej będzie na Podlasiu, Mazurach, wschodnim Mazowszu i Lubelszczyźnie, gdzie nocą temperatura może spaść lokalnie do -15°C. Najchłodniej w ciągu dnia będzie na Suwalszczyźnie około -6 do -8°C.

Lotnisko Chopina w komunikacie na Facebooku zaznaczyło: "W związku ze spodziewanymi w najbliższych dniach (szczególnie w środę - 14 stycznia) trudnymi warunkami atmosferycznymi (m.in. marznącym deszczem) należy liczyć się z możliwością opóźnień oraz ogólnych utrudnień".

Przedstawiciele portu radzą pasażerom sprawdzać status lotu u przewoźnika lub na stronie lotniska oraz planować dodatkowy czas na dojazd.

Problemy europejskich portów lotniczych z powodu pogody

Problemy związane z pogodą dotknęły także inne europejskie lotniska. W Wiedniu loty były wstrzymane we wtorek do godziny 11 z powodu oblodzenia, a w Frankfurcie część lotów odwołano przez śnieg i gołoledź.

W niedzielę Lotnisko Chopina również miało utrudnienia. Wówczas samoloty z Bukaresztu, Stambułu i Kopenhagi skierowano do Poznania, a z Madrytu do Wrocławia. Do godziny 23:00 sytuacja wróciła do normy.