
Czy 100 mln zł rocznie powinno trafiać na leczenie pacjentów, czy na utylizację niewykorzystanych leków? Ministerstwo Zdrowia chce odciążyć szpitale i pokrywać część kosztów strat lekowych z Funduszu Medycznego. Ministerstwo Finansów mówi jednak "stop" i alarmuje, że skala wydatków może być znacznie większa, niż zakłada resort zdrowia.
Problem dotyczy tysięcy pacjentów i praktycznie każdego dużego szpitala. Chodzi o sytuacje, gdy po podaniu leku część preparatu pozostaje niewykorzystana. Tak dzieje się szczególnie w onkologii i podczas terapii chorób rzadkich, gdzie dawkowanie jest ustalane indywidualnie na podstawie m.in. masy ciała pacjenta. Obecnie koszty takich strat ponoszą placówki medyczne. Ministerstwo Zdrowia chce to zmienić, ale Ministerstwo Finansów zwraca uwagę, że przed wydaniem publicznych pieniędzy trzeba dokładnie przyjrzeć się skali problemu.
Polskie szpitale mają problem z utylizacją leków. Straty liczone w milionach złotych
Według danych przywoływanych przez resort zdrowia straty związane z niewykorzystanymi lekami mogą sięgać około 100 mln zł rocznie. Same szpitale onkologiczne generują ogromne koszty. Szacunki Polskiego Towarzystwa Onkologicznego pokazują, że w czterech analizowanych placówkach straty wyniosły łącznie ponad 2,2 mln zł rocznie.
Ministerstwo Zdrowia przekonuje, że obecny system może zniechęcać szpitale do realizacji kosztownych programów lekowych. Jeśli placówka wie, że część preparatu będzie musiała zutylizować na własny koszt, może ostrożniej podchodzić do rozszerzania terapii. W efekcie problem finansowy szpitali może przełożyć się na dostępność leczenia dla pacjentów.
Zobacz także
Fundusz Medyczny pod presją Ministerstwa Zdrowia. Ministerstwo Finansów reaguje na nowy pomysł
Resort zdrowia proponuje, aby straty technologiczne były częściowo pokrywane z subfunduszu terapeutyczno-innowacyjnego Funduszu Medycznego. To właśnie z tych środków finansowane są nowoczesne i często bardzo drogie terapie dla pacjentów. Pomysł wywołał jednak poważne zastrzeżenia Ministerstwa Finansów.
W opublikowanych uwagach resort finansów wskazał, że nie można zaakceptować zmian bez dokładnych danych pokazujących rzeczywistą skalę kosztów. Urzędnicy zwracają uwagę, że Fundusz Medyczny ma finansować dostęp do innowacyjnych leków, a nie pokrywać koszty ich utylizacji. Dodatkowo podkreślono brak mechanizmów ograniczających wydatki oraz fakt, że wolne środki funduszu są dziś mniejsze niż kilka lat temu.
Problem dotyczy także pacjentów. Co zrobić z lekami w domu?
Szpitale próbują ograniczać straty między innymi poprzez tzw. kohortowanie pacjentów, czyli planowanie podań tych samych leków jednego dnia dla większej grupy chorych. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Wiele terapii wymaga indywidualnego dawkowania, a wtedy część preparatu pozostaje niewykorzystana i musi zostać zutylizowana zgodnie z przepisami.
Podobny problem dotyczy także domowych apteczek. Przeterminowanych leków nie wolno wyrzucać do zwykłego kosza ani spłukiwać w toalecie. Można oddać je do specjalnych pojemników w aptekach, Punktów Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych, a w wybranych miejscowościach również do nowych całodobowych lekomatów. Spór o 100 mln zł pokazuje, że niewykorzystane leki stają się coraz większym wyzwaniem nie tylko dla pacjentów, ale dla całego systemu ochrony zdrowia.






