Tomasz Sakiewicz na tle mężczyzny z telefonem
Rusza sieć Republika Mobile. Dzwonisz, surfujesz i płacisz Sakiewiczowi Fot. lukasz_wojcik / Shutterstock / Vitaly Gariev / Unsplash / Montaż: InnPoland.pl

Tomasz Sakiewicz idzie za ciosem i uruchamia własnego wirtualnego operatora telekomunikacyjnego. Znamy już pakiety i cennik nowej sieci Republika Mobile, która wystartuje 1 sierpnia. Prześwietlamy finansowy wymiar tej oferty i sprawdzamy, czy budowanie imperium subskrypcyjnego wokół lojalnych widzów ma uratować budżet prawicowej stacji.

REKLAMA

Kto spisywał komercyjne pomysły Tomasza Sakiewicza na straty? Patrząc na ofertę sieci Republika Mobile, widzimy podręcznikowy przykład monetyzacji lojalności. Telewizja Republika po przejęciu widowni dawnej TVP Info stała się najbardziej sprytną (co nie znaczy, że skuteczną) maszynką do zarabiania pieniędzy na prawicy. Od koszulek i kawy, przez stałe wpłaty na stowarzyszenia, po abonamenty telefoniczne.

Dzwonisz, surfujesz i płacisz Sakiewiczowi. Rusza sieć Republika Mobile

Telewizja Republika nie zwalnia tempa w szukaniu nowych źródeł finansowania. Po zbudowaniu własnego sklepu internetowego i regularnym apelowaniu do widzów o wpłaty stacja stawia kolejny, niezwykle śmiały krok biznesowy. Już 1 sierpnia 2026 roku o godzinie 9:00 oficjalnie wystartuje Republika Mobile (Rmobile) – wirtualny operator telekomunikacyjny (MVNO), który zaoferuje Polakom abonamenty komórkowe oraz pakietowy internet mobilny.

Technicznie projekt nie powstaje w próżni. Partnerem technologicznym przedsięwzięcia jest spółka Enter T&T, która świadczy usługi komórkowe korzystając z masztów i infrastruktury sieci Orange Polska. Dla klientów oznacza to zasięg na poziomie krajowego lidera, ale dla samej stacji – całkowicie nowy model wyciągania gotówki z rynku. To kolejny element układanki po tym, jak wcześniej ruszył sklep, gdy Goryla.pl od TV Republika zaczął działać, a sklep Sakiewicza rzucił rękawicę Allegro.

Prześwietlamy ofertę. Ile kosztuje telefonia od Republiki?

Oficjalny cennik opublikowany w serwisie republikamobile.pl dzieli się na usługi głosowe i typowy internet mobilny.

W pakietach głosowych (z e-fakturą) Standard za 24 zł/miesiąc oferuje nielimitowane rozmowy, SMS-y i MMS-y oraz 8 GB internetu (LTE/5G) i Wi-Fi Calling – wariant ten jest jednak całkowicie pozbawiony roamingu zagranicznego. Droższy Premium za 36 zł/miesiąc daje nielimitowane rozmowy, SMS-y, MMS-y, Wi-Fi Calling, aż 50 GB internetu w kraju oraz pakiet 18 GB danych w roamingu UE.

W pakietach internetu mobilnego zapłacimy 39 zł miesięcznie za 60 GB, 69 zł za 200 GB oraz 99 zł za 500 GB. Dokupienie dodatkowych paczek danych kosztuje od 4 zł (za 5 GB) do 25 zł (za 120 GB).

Pod kątem stricte rynkowym oferta nie wywołuje rewolucji, ale jest poprawnie skrojona. Pakiet Standard za 24 zł z głodowym limitem 8 GB danych i brakiem roamingu w 2026 roku wygląda dość blado na tle rynkowych agresorów (gdzie za ok. 25–30 zł konkurencja daje 30–50 GB danych). Jest to jednak pakiet idealnie wymierzony w starszego, mniej mobilnego odbiorcę, który z telefonu korzysta głównie do dzwonienia, rzadko wyjeżdża za granicę, a internet w komórce służy mu jedynie do sprawdzenia wiadomości.

Z kolei wariant Premium (36 zł za 50 GB i 18 GB w UE) to już bardzo uczciwa propozycja, w pełni konkurencyjna wobec oferty takich marek jak nju mobile, Vikingowie, Virgin Mobile czy Lajt Mobile. Rynek MVNO robi się zresztą coraz ciaśniejszy – niedawno opisywaliśmy, jak znany fintech odpalił Revolut Mobile Plans, co martwi innych operatorów.

Czy to będzie dobry biznes dla TV Republika?

To niezły ruch. I to z kilku powodów, które eksperci od mediów i telekomunikacji dostrzegają od razu. Najważniejszy jest chyba niemal zerowy koszt pozyskania klienta.

Tradycyjny operator MVNO musi wydawać miliony złotych na reklamy w internecie, bilbordy i celebrytów, by przekonać do siebie klienta. TV Republika ma ten problem z głowy. Dziennie gromadzi przed telewizorami setki tysięcy ultralojalnych widzów. Wystarczy darmowa autopromocja na własnej antenie, by pozyskać tysiące abonentów bez wydawania złotówki na marketing.

Do tej pory stacja opierała się na jednorazowych zakupach lub dobrowolnych wpłatach. Abonament telekomunikacyjny to unikalny produkt – raz pozyskany klient płaci co miesiąc stałą kwotę (24 zł lub 36 zł) przez rok lub dwa lata, często ustawiając zlecenie stałe. Dla stacji to wymarzony, przewidywalny strumień gotówki.

Niska marża może martwić, ale skala może zbudować dobre przychody. Operatorzy MVNO zarabiają na różnicy między hurtową ceną zakupu minut/gigabajtów od operatora infrastrukturalnego (Orange/Enter T&T) a ceną detaliczną. Nawet jeśli marża na jednym kliencie wynosi zaledwie 5–8 zł miesięcznie, to przy pozyskaniu 50–100 tysięcy stałych abonentów stacja zyskuje od kilkuset tysięcy do miliona złotych czystego zysku co miesiąc. A pieniądze są stacji pilnie potrzebne, bo jak pisaliśmy, finanse TV Republika są w tragicznej sytuacji – stacji zabrakło nawet na opłacenie koncesji.

Prawicowy ekosystem: od Goryla.pl po ratowanie budżetu

Start Republika Mobile wpisuje się w szerszy proces budowania imperium komercyjnego wokół ideologicznej społeczności. Jak wielokrotnie analizowano na łamach INNPoland.pl oraz naTemat.pl, po bojkocie reklamowym ze strony części dużych korporacji, stacja musiała nauczyć się zarabiać bezpośrednio na własnych odbiorcach.

I robi to z godną podziwu konsekwencją. Przypomnijmy, że niedawno reklamodawcy masowo odchodzili z TV Republika, a telewizja Sakiewicza traciła pieniądze po serii skandalicznych wypowiedzi na antenie.

Mamy choćby sklep Goryla.pl – oficjalny sklep stacji, w którym widzowie kupują kubki, odzież, gadżety, książki czy nawet "republikańską" kawę i produkty spożywcze. Są też cegiełki i zbiórki, czyli apelowanie o bezpośrednie przelewy na konto Fundacji Niezależne Media oraz nowo powołanego Stowarzyszenia Przyjaciół Republiki (ze stałymi składkami członkowskimi od 26 do 31 zł miesięcznie). Karta SIM w telefonie staje się naturalnym przedłużeniem tej ideologicznej tożsamości.

Dla twardego elektoratu i stałego widza przeniesienie numeru do Republika Mobile będzie opisywane nie jako zwykła zmiana dostawcy usług, ale jako "akt wsparcia niezależnych mediów". Zamiast płacić zagranicznym koncernom, widz ma poczucie, że jego comiesięczny rachunek telefoniczny "zasila właściwą sprawę". Model "inwestorów-widzów" stacja stosuje zresztą od dawna, o czym pisał naTemat, gdy TV Republika prosiła widzów o wpłaty.

Czy projekt chwyci?

Doświadczenie z przeszłości pokazuje, że rynkowe próby wchodzenia mediów w rynek MVNO bywały trudne (usługi telekomunikacyjne zamykały w przeszłości m.in. Wirtualna Polska, Gadu-Gadu czy CD Projekt). Żaden z tych podmiotów nie dysponował jednak tak zaangażowaną, wręcz fanatycznie lojalną społecznością jak dzisiejsza TV Republika. Tomasz Sakiewicz właśnie znalazł kolejny kran, z którego do budżetu stacji płynąć będą szerokim strumieniem prywatne pieniądze Polaków.

Sonda

Czy przeniesiesz numer do Republika Mobile?

1 odpowiedzi