Godło Polski i pieniądze.
Niemiecki tygodnik o Polsce: "lepiej niż w Niemczech"

Pod wieloma względami Polska dawno wyprzedziła Niemcy – pisze niemiecki tygodnik "Die Zeit".

REKLAMA

"Polska gospodarka od lat odnotowuje silny wzrost. Polska jest jednym z 20 największych eksporterów na świecie" – pisze w piątek (31.07.2026) niemiecki tygodnik "Die Zeit" i prezentuje dane z 97 branż.

Tygodnik podkreśla, że między 2000 a 2024 rokiem Polska stała się jednym z 20 największych eksporterów na świecie. Udział w światowym eksporcie wzrósł w tym okresie z około 0,5 proc. do 1,8 proc. Pod tym względem – jak czytamy – Polska nie dorównuje jeszcze Niemcom, gdzie w 2024 roku na Niemcy przypadało 7,6 proc. światowego eksportu. "Jednak trendy rozwijają się w przeciwnych kierunkach. Podczas gdy udział Niemiec w światowym eksporcie od lat wykazuje tendencję spadkową, Polska nieustannie zyskuje na znaczeniu" – piszą autorki Dana Hajek i Anne-Sophie Lang.

Silna pozycja Polski

Jak analizują, za tym sukcesem stoją liczne branże, m.in. wyroby mięsne i rybne – tu udział Polski w światowym rynku eksportowym wynosi ponad 4 proc. Po przystąpieniu do UE w 2004 roku polskie przedsiębiorstwa zainwestowały środki z europejskich funduszy strukturalnych w nowoczesne i zautomatyzowane linie produkcyjne, co umożliwia im tańszą produkcję i sprzedaż większych ilości towarów – czytamy. Kolejnym przykładem są meble i oświetlenie.

Szczególnie silna jest pozycja Polski w branży wyrobów tytoniowych, przede wszystkim dlatego, że międzynarodowe koncerny przeniosły się do Polski (np. Philip Morris do Krakowa). Udział Polski w światowym eksporcie papierosów, cygar i tytoniu wynosił dwa lata temu już ponad 10 proc., z kolei udział Niemiec spadł do nieco ponad 6 proc.

Polska wyprzedziła Niemcy

Również w eksporcie mięsa i zbóż Polska wyprzedziła Niemcy – podobnie jak w przypadku eksportu różnych produktów technicznych, takich jak pralki, turbiny gazowe czy baterie.

Symbolem pozycji Polski (od czasu brexitu szóstej co do wielkości gospodarki UE) jest fakt, że gwiazda tenisa Carlos Alcaraz złożył niedawno w stoczni w Gdańsku zamówienie na jacht, podobnie jak przed nim kilku innych znanych sportowców. "A przecież po upadku żelaznej kurtyny kraj ten początkowo był postrzegany jako przedłużenie zakładów produkcyjnych Europy Zachodniej, głównie Niemiec. Z Polski pochodziła tania siła robocza i najczęściej proste produkty. To jednak dawno uległo zmianie: kraj ten wprawdzie nadal sprzedaje drewno, żywność i odzież, ale obecnie coraz więcej maszyn, elektroniki i dóbr luksusowych. Wśród nich znajduje się wiele produktów, w przypadku których Niemcy tracą pozycję na arenie międzynarodowej, takich jak podwozia samochodowe" – pisze "Die Zeit".

Zauważa, że sukces Polski wynika z różnorodności towarów. Podczas gdy Polsce udało się w latach 2000-2024 zwiększyć łączną wartość swojego eksportu, po uwzględnieniu inflacji, ponad sześciokrotnie, wartość niemieckiego eksportu wzrosła jedynie o trzy czwarte. W 2024 roku była ona wprawdzie w sumie nadal ponad czterokrotnie wyższa niż wartość polskiego eksportu, jednak Niemcy mają też ponad dwukrotnie więcej mieszkańców i 40 lat przewagi w kapitalizmie – tłumaczą autorki.

"Lepiej niż w Niemczech"

"Polska szybko nadrabia zaległości gospodarcze, i to nie tylko w zakresie eksportu. Również w samym kraju sytuacja wygląda dobrze, lepiej niż w Niemczech" – pisze niemiecki tygodnik, podając, że polski produkt krajowy brutto (PKB) od lat dynamicznie rośnie i szybko podniósł się po takich wstrząsach, jak pandemia. W 2025 roku, kiedy średnia w całej UE wynosiła 1,5 proc., a wzrost gospodarczy w Niemczech zaledwie 0,2 proc., polski PKB wzrósł o 3,6 proc. Polska wyprzedziła też Niemcy pod względem kluczowego wskaźnika wydajności – PKB na godzinę pracy – wylicza "Die Zeit".

Również średni dochód gospodarstw domowych oraz wydatki konsumpcyjne znacznie wzrosły, co oznacza, że Polacy i Polki zarabiają więcej pieniędzy i więcej wydają. W 2024 roku po raz pierwszy więcej osób przeniosło się z Niemiec do Polski niż w odwrotnym kierunku. A Polska jest już czwartym co do wielkości rynkiem eksportowym Niemiec – wyprzedzając nawet Chiny – czytamy.

Długa lista sukcesów

"Die Zeit" zaznacza, że lista polskich sukcesów jest długa: niskie bezrobocie, prawie 46 proc. młodych Polek i Polaków ma wyższe wykształcenie, cyfryzacja w urzędach, wszędzie można płacić kartą.

Polska przyciąga też inwestorów (m.in. Amazon, Mercedes-Benz, Microsoft), a przedsiębiorstwa prowadzone przez Polaków zyskują na znaczeniu na arenie międzynarodowej (np. InPost, LPP i Pesa). Polska wysyła satelity i astronautów w kosmos, rozwija również sektor nowych technologii i startupów, a firmy typu ElevenLabs należą do najbardziej wartościowych europejskich przedsiębiorstw związanych ze sztuczną inteligencją – zachwala niemiecki tygodnik.

Cytowani przez niego eksperci wskazują, że źródłami polskiego sukcesu były reformy po 1989 roku, wejście do Unii Europejskiej w 2004 roku, stabilne instytucje i bliskość Niemiec, ale i sensowne inwestycje, m.in. w infrastrukturę. Ważną rolę odgrywa też elastyczność, etyka pracy i ambicje Polaków.

Wyzwania dla Polski

Mimo imponujących osiągnięć Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami – zaznacza niemiecki tygodnik. Należą do nich starzenie się społeczeństwa, niska dzietność, wysoka zależność od paliw kopalnych oraz rosnące zadłużenie publiczne. Od kilku lat nowe zadłużenie znacznie przekracza wyznaczony przez UE limit 3 proc. PKB (w 2025 roku było to 7,3 proc.) Wskaźnik zadłużenia wynosi obecnie nieco ponad 60 proc. PKB, co oznacza, że Polska wkrótce wyprzedzi Niemcy również pod względem tego raczej niepożądanego wskaźnika.

Z polskiego punktu widzenia te nowe długi są jednak mniej niepokojące niż to, co dzieje się w Niemczech. Ekonomista Marcin Piątkowski krytykuje, że niemieckie państwo kładzie nacisk na oszczędzanie, a nie na inwestycje. "Polska naprawdę chciałaby, aby Niemcy przestały być zbyt niemieckie i zaczęły być pragmatyczne, rewolucyjne" – mówi Piątkowski. Bo gdyby sąsiednie kraje popadły w stagnację gospodarczą, nie wyglądałoby to dobrze również dla kolejnego rozdziału polskiej historii sukcesu. "W dłuższej perspektywie przyszłość Polski zależy od tego, jak dobrze radzi sobie Europa i jak dobrze radzą sobie Niemcy" – stwierdził polski ekonomista w rozmowie z "Die Zeit".