Telefon z aplikacją mObywatel.
mObywatel ułatwi podróż pociągiem. Studenci będą zachwyceni Fot. Kuba Kwiatkowski/shutterstock

Koniec z nerwowym przeklikiwaniem telefonu podczas kontroli biletu. mObywatel dostał nową integrację, dzięki której pasażerowie kupujący bilety przez KOLEO mogą ograniczyć liczbę dokumentów pokazywanych konduktorowi.

REKLAMA

Właśnie takie rozwiązanie pojawiło się w pociągach Kolei Dolnośląskich i jest pierwszym tego typu wdrożeniem w Polsce. Rewolucja w mObywatelu nie polega jednak na dodaniu kolejnego dokumentu. Chodzi o połączenie rządowej usługi z aplikacją KOLEO, w której pasażer kupuje bilet. Po jednorazowym potwierdzeniu tożsamości dane potrzebne do kontroli zostają powiązane z biletem. Co ciekawe, zweryfikowany bilet może działać również offline.

mObywatel i KOLEO łączą siły. Koniec z tradycyjnymi dokumentami

Rząd wprowadza nową funkcję w mObywatelu. Cały proces został pomyślany tak, aby pasażer zrobił najważniejszą rzecz przed wejściem do pociągu. Podczas zakupu biletu w KOLEO potwierdza swoją tożsamość za pomocą usługi mObywatel. Student może dodatkowo zweryfikować swoje uprawnienie do ulgi. Później informacja zostaje powiązana z zakupionym biletem.

Podczas kontroli konduktor otrzymuje więc zweryfikowany bilet. Nie ma potrzeby ponownego logowania do mObywatela ani osobnego pokazywania dokumentu tożsamości czy legitymacji studenckiej. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy kontrola odbywa się szybko albo telefon ma słaby zasięg. mObywatel przyspiesza cyfryzację kolejnych usług, a pasażer ma po prostu mniej rzeczy do zrobienia.

Studenci mogą odetchnąć. Kontrola biletu będzie znacznie prostsza

Dla studentów zmiana jest szczególnie interesująca. Do tej pory osoba korzystająca z biletu ulgowego musiała podczas kontroli potwierdzić swoje uprawnienie. Przy tradycyjnej legitymacji konduktor sprawdzał jej ważność, a przy rozwiązaniach cyfrowych dochodziło dodatkowe przełączanie się między aplikacjami. Teraz weryfikacja może zostać wykonana wcześniej w KOLEO.

mObywatel rozwija się w zawrotnym tempie. Kolejny etap cyfryzacji dotyka bardzo codziennej czynności. Koleje Dolnośląskie podają, że ich drużyny konduktorskie przeprowadzają ponad 2 mln kontroli biletów miesięcznie. Przy sprzedaży internetowej przekraczającej 60 proc. daje to ponad 1,2 mln comiesięcznych weryfikacji dokumentu tożsamości. W czasie roku akademickiego dochodzi około 180 tys. biletów ulgowych, które wymagają dodatkowej kontroli.

Nie każdy pasażer skorzysta z nowych funkcji. Jest jeden ważny warunek

Nowa funkcja nie oznacza, że każdy pasażer Kolei Dolnośląskich automatycznie korzysta z takiego rozwiązania. Kluczowe jest kupienie biletu za pośrednictwem KOLEO i przeprowadzenie procesu uwierzytelnienia. Dopiero wtedy bilet zostaje oznaczony jako zweryfikowany. Ten element sprawia, że późniejsza kontrola może być znacznie szybsza.

Co ważne, rozwiązanie działa również bez dostępu do internetu podczas samej kontroli. Ma to duże znaczenie na Dolnym Śląsku, gdzie pociągi przejeżdżają przez tereny górskie i nie wszędzie można liczyć na stabilny zasięg. mObywatel przybliża więc kolej do modelu, w którym telefon zastępuje coraz więcej papierowych formalności. Kierunek jest jasny. Mniej dokumentów i mnie klikania. Rządowa aplikacja ma już ponad 12 mln użytkowników, więc takich integracji może pojawiać się więcej.

Sonda

Czy takie rozwiązania powinny pojawić się we wszystkich pociągach w Polsce?

0 odpowiedzi