
Skąd pojawiły się takie tłumy przed warszawskimi urzędami? Po cyberataku na firmę MyDr i wycieku danych 19 mln Polaków, mieszkańcy stolicy ruszyli zastrzegać numery PESEL. W niektórych punktach trzeba było czekać ponad dwie godziny. Ratusz zareagował natychmiast i znalazł sposób na wsparcie obywateli.
Atak hakerski na firmę MyDr wywołał gwałtowny wzrost zainteresowania ochroną danych osobowych. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło, że doszło do wycieku informacji dotyczących nawet 19 mln Polaków. Wśród danych znalazły się m.in. informacje o lekach i receptach. W dniach 13-17 sierpnia warszawscy urzędnicy przyjęli aż 6612 wniosków o zastrzeżenie numeru PESEL. Władze miasta postanowiły reagować.
Kolejki po wycieku danych z MyDr. Warszawiacy ruszyli do urzędów
Od 18 do 20 sierpnia Biuro Administracji i Spraw Publicznych oraz jego delegatury w dzielnicach Warszawy pracują dłużej, do godziny 18. Decyzję ogłosił Rafał Trzaskowski. Powód? Gwałtowny wzrost zainteresowania zastrzeganiem numeru PESEL po informacji o cyberataku na MyDr. W dniach 13-17 sierpnia warszawskie urzędy zrealizowały 6612 wniosków. Przez cały lipiec było ich niewiele ponad tysiąc.
Skala zainteresowania szybko przełożyła się na kolejki. Radny Wojciech Zabłocki informował, że 14 i 17 sierpnia w części urzędów wyczerpywały się numerki już rano. Na Targówku i Pradze-Południe mieszkańcy mieli być odsyłani na kolejne dni. W Urzędzie Dzielnicy Wilanów czas oczekiwania wynosił nawet 2,5 godziny.
Wyciek danych 19 mln Polaków. Co ma z tym wspólnego PESEL?
Źródłem całego zamieszania jest atak na firmę MyDr, dostawcę systemu wykorzystywanego m.in. do elektronicznej dokumentacji medycznej. Ministerstwo Cyfryzacji potwierdziło wyciek danych. Wyciekły dane blisko 19 mln Polaków, w tym informacje dotyczące leków i recept. Dane miały pochodzić z systemów około 12 tys. podmiotów medycznych korzystających z platformy MyDr. Nic dziwnego, że wiele osób zaczęło szukać sposobu na ograniczenie ryzyka wykorzystania swoich danych.
Warto pamiętać, że samo zastrzeżenie numeru PESEL nie cofa wycieku i nie usuwa danych, które już znalazły się poza systemem. Ma jednak utrudnić wykorzystanie numeru przy określonych czynnościach finansowych i prawnych. Jeśli więc chcesz zwiększyć swoje bezpieczeństwo, zastrzeż swój numer PESEL.
Zobacz także
Rafał Trzaskowski wydłuża pracę urzędów. Znamy prostszy sposób na zastrzeżenie PESEL
Ratusz przypomina, że nie każdy musi stać w kolejce. Oczywiście, możesz to załatwić w każdej delegaturze Biura Administracji i Spraw Obywatelskich w Warszawie, niezależnie od miejsca zamieszkania. Jednak dla wielu osób najwygodniejsza będzie aplikacja mObywatel, szczególnie jeśli zależy im na załatwieniu sprawy bez wychodzenia z domu. Zastrzeżenie PESEL trwa kilka sekund. Zanim ruszysz do urzędu, warto więc sprawdzić możliwość załatwienia sprawy online.
Rafał Trzaskowski przekazał, że decyzja o wydłużeniu godzin pracy ma ułatwić mieszkańcom zabezpieczenie danych. Jak się okazuje, cyfrowe bezpieczeństwo dotyczy każdego, kto korzysta z internetu, bankowości czy usług publicznych. Jeśli masz PESEL, warto sprawdzić jego status.
Czy po wycieku danych z MyDr zastrzegasz swój numer PESEL?
0 odpowiedzi






