Haker oraz logo Nowej Nadziei. Nowa Nadzieja celem hakerów po raz trzeci. Wrażliwe dane wyciekły do internetu
Nowa Nadzieja celem hakerów po raz trzeci. Wrażliwe dane wyciekły do internetu Fot. FabrikaSimf / Shutterstock / Profil partii Nowa Nadzieja na Facebooku Montaż: INNPoland.pl

Partia Sławomira Mentzena po raz kolejny stała się celem ataku hakerskiego, a do sieci trafiły niezwykle wrażliwe informacje o jego wyborcach. Obiecywana przez polityka wolność na razie dotyczy danych osobowych jego zwolenników – może je poznać i pobrać każdy z dostępem do internetu.

REKLAMA

Poważny incydent w strukturach partii Mentzena – dane wrażliwe członków i sympatyków Nowej Nadziei trafiły do internetu. To już trzeci przypadek, w którym hakerzy uderzają w to środowisko.

Konfederacja. Prywatna korespondencja i dane osobowe w sieci

Skala wycieku jest niepokojąca, ponieważ dotyczy nie tylko pełnoletnich członków partii, ale i niepełnoletnich sympatyków wspierających partię. Według portalu niebezpiecznik.pl, do internetu oprócz nazwisk trafiły ich PESEL-e, dokładne adresy zamieszkania oraz numery kontaktowe.

Baza danych zawiera również informacje o osobach oznaczonych jako "nieaktywne", które mimo zakończenia współpracy wciąż figurują w rejestrach partii. Wyciek ma być wyjątkowo dotkliwy, ponieważ poza danymi osobowymi hakerzy upublicznili obszerną korespondencję polityków prawicy, w tym treści wiadomości SMS, e-maili oraz poufne dokumenty.

Zawiódł człowiek, a nie technologia

Jak jednak poinformował na portalu X rzecznik Konfederacji i Nowej Nadziei, atak miał dotyczyć nieaktualnej już bazy danych młodzieżówki z Białegostoku. Przyczyną incydentu miały być nie luki w infrastrukturze informatycznej, lecz błąd ludzki.

"Sprawa dotyczy starego, nieaktualnego systemu, dotyczy sekcji młodzieżowej w jednym regionie w Polsce (Białystok). Niestety zawiódł czynnik ludzki, a nie zabezpieczenia systemu. Nie lekceważymy sprawy i podejmiemy stosowne działania" – czytamy we wpisie.

Nadal są to jednak dane wrażliwe i nie powinny trafiać w niepowołane ręce, nawet jeśli minęło już trochę czasu od ich zgromadzenia.

Robotyczna przyszłość kontra systemowa rzeczywistość

Warto dodać, że to już trzeci taki atak hakerski na partię Sławomira Mentzena. Co ciekawe, jeszcze niedawno politycy z Konfederacji, w tym Nowej Nadziei, organizowali konferencję u boku humanoidalnego robota, Edwarda Warchockiego, przekonując o potrzebie nadążania za nowymi technologiami i cyfryzacją. Pisaliśmy o tym tutaj.

Jak widać, system informatyczny i procedury zarządzania ludźmi w partii Mentzena niekoniecznie muszą być na te zmiany gotowe.