Rafineria Orlenu w Płocku.
Patrioty trafiły do Płocka. Kluczowy zakład dostał parasol ochronny Fot. Karol Serewis/shutterstock

Czy kojarzysz miasto, które było stolicą Polski na przełomie XI i XII wieku? Ja też nie, ale sprawdziłem w Wikipedii i wiem, że chodzi o Płock. Wojsko Polskie właśnie rozstawiło tam swoje wyrzutnie Patriot. W pobliżu znajduje się bardzo ważna rafineria, której bezpieczeństwo ma znaczenie dla całego kraju. MON zdecydował o wzmocnieniu ochrony.

REKLAMA

Płock znalazł się na mapie najważniejszych punktów polskiej obrony powietrznej. W rejonie miasta rozpoczęło dyżur bojowe zgrupowanie 3 Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Około 200 żołnierzy oraz uzbrojenie 37. dywizjonu rakietowego ma chronić nie tylko rafinerię Orlenu, ale również mieszkańców i kluczową infrastrukturę.

Patrioty w Płocku. Rafineria Orlenu pod specjalną ochroną

Wyrzutnie Patriot rozmieszczono w rejonie ulicy Kolejowej na płockim Radziwiu. Z miejsca, w którym pojawiło się wojsko, widać kominy rafinerii.

Zakład Orlenu jest jednym z głównych powodów zwiększenia ochrony. Instalacje w Płocku mogą przerabiać około 17 mln ton ropy rocznie, a w 2025 r. cała Grupa Orlen przerobiła w Polsce 22,8 mln ton. Płock staje się laboratorium przyszłości. Dla bezpieczeństwa państwa liczy się przede wszystkim duże znaczenie rafinerii dla dostaw paliw.

MON wskazuje Płock jako element systemu ochrony infrastruktury krytycznej. Chodzi o miejsca, których prawidłowe funkcjonowanie ma kluczowe znaczenie dla gospodarki i bezpieczeństwa kraju. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz podczas wizyty w Płocku podkreślał, że ochrona obejmuje rafinerię, aglomerację, ludność, infrastrukturę krytyczną oraz wojska własne.

Polska buduje powietrzną tarczę za setki miliardów. Patriory, Narew i Pilica

Może i Płock znika z turystycznej mapy, ale staje się jednym z elementów wielowarstwowej tarczy, którą Polska buduje od kilku lat. System obejmuje m.in. program Wisła z bateriami Patriot, program Narew z pociskami CAMM oraz Pilicę i Pilicę+, które wykorzystują m.in. polskie rakiety Grom i Piorun. Rozwijany jest także program San, mający zwiększyć zdolności do zwalczania zagrożeń z powietrza, w tym dronów.

Skala wydatków jest ogromna. Jak powiedział szef MON, na obronę przeciwlotniczą, przeciwrakietową i przeciwdronową przeznaczono ponad 200 mld zł w różnego rodzaju kontraktach. Nie wszystkie zamówione elementy są jednak już w Polsce. Część dostaw ma nastąpić w latach 2026, 2027 i 2028. Wojsko musi więc obecnie rozmieszczać dostępne systemy tam, gdzie zagrożenie i znaczenie chronionych obiektów są największe.

Wojsko wzmacnia ochronę. Płock ważnym punktem na mapie

Minister obrony zaznaczył, że znaczna część systemów obrony powietrznej znajduje się na wschodzie Polski. Baterie są rozmieszczane m.in. w województwach lubelskim i podkarpackim, a także w miejscach związanych z ochroną granicy. Szczególne znaczenie mają również Warszawa oraz huby logistyczne, przez które przechodzi pomoc dla Ukrainy. Teraz do tego zestawu dołącza Płock.

Nowoczesna obrona powietrzna ma reagować również na pociski manewrujące i drony. Polska dopiero buduje docelowy system, dlatego obecne rozmieszczenie baterii ma odpowiadać najważniejszym potrzebom wojska. Płock dostał więc własny parasol ochronny, a lokalizacja wyrzutni pokazuje, jak wysoko na liście priorytetów państwa znalazła się rafineria Orlenu.

Sonda

Czy czujesz się bezpieczniej wiedząc, że Patrioty trafiły do Płocka?

... odpowiedzi