W tle rafineria w Płocku. Z przodu logo Orlen na banerze.
Orlen zatwierdził projekt za 35,8 mld zł. Płock staje się laboratorium przyszłości Fot. Sheviakova Kateryna/Karol Serewis/shutterstock Montaż: INNPoland.pl

35,8 mld zł na stole i projekt, który jeszcze niedawno wyglądał jak finansowa bomba z opóźnionym zapłonem. "Nowa Chemia" Orlenu miała być przemysłowym przełomem, a zaczęła przypominać studnię bez dna. Teraz spółka obiera nowy kierunek i próbuje zatrzymać rozpędzone koszty.

REKLAMA

Rada nadzorcza Orlenu zatwierdziła nowy budżet projektu "Nowa Chemia" na poziomie 35,8 mld zł, w tym 4,6 mld zł kosztów finansowania. Inwestycja obejmuje budowę instalacji do produkcji olefin w Płocku, o docelowej wydajności 740 tys. ton etylenu rocznie. Zgodnie z harmonogramem budowa ma zakończyć się w 2029 roku, a pełne uruchomienie instalacji nastąpi w 2030 roku. To nie tylko kontynuacja projektu, ale jego gruntowna przebudowa po wcześniejszych błędach i ryzyku wielomiliardowych strat.

Orlen stawia na Nową Chemię i miliardową modernizację. Płock będzie sercem petrochemii

Projekt "Nowa Chemia" ma być jednym z fundamentów transformacji Orlenu w kierunku nowoczesnej petrochemii. Kluczowym elementem jest instalacja olefinowa, czyli technologiczne serce produkcji tworzyw sztucznych i chemii przemysłowej.

Zakład w Płocku ma osiągnąć zdolność produkcyjną 740 tys. ton etylenu rocznie, co znacząco zwiększy możliwości produkcyjne koncernu. Równolegle planowane jest wygaszanie instalacji Olefin II, aby płynnie przejść do nowego systemu. W praktyce oznacza to modernizację całego segmentu petrochemicznego i dostosowanie go do wymagań rynku oraz standardów efektywności energetycznej i emisyjnej.

Nowa Chemia pod presją kosztów. Orlen ucina wydatki i porządkuje projekt

Największym problemem projektu była jego skala finansowania. Początkowo koszt szacowano na 8,3 mld zł, później wzrósł do 25 mld zł, a rzeczywiste wydatki, wraz z infrastrukturą towarzyszącą, mogły sięgnąć nawet 51 mld zł.

Nowa strategia oznacza radykalne cięcie kosztów o około 16 mld zł. Orlen ograniczył zakres inwestycji, uporządkował harmonogram i zdecydował się maksymalnie wykorzystać już istniejącą infrastrukturę. Dzięki temu spółka uniknęła potencjalnych strat szacowanych na około 15 mld zł oraz możliwych kar umownych wobec wykonawców. Projekt został dostosowany do realiów rynkowych i – według zarządu – po raz pierwszy ma realny harmonogram i pełny zakres prac.

Orlen buduje zaplecze dla projektu Nowa Chemia. Miliardy trafią do polskich przedsiębiorców

Zmiana podejścia do projektu ma też wyraźny wymiar gospodarczy. Orlen podkreśla, że w realizacji inwestycji znaczący udział będą miały krajowe przedsiębiorstwa. Szacuje się, że mogą one zarobić nawet 21 mld zł na współpracy przy budowie "Nowej Chemii" w Płocku.

Z punktu widzenia wyników finansowych spółki projekt ma przynieść wymierne efekty w dłuższej perspektywie. Według założeń, w 2035 roku inwestycja wygeneruje dodatkowy zysk EBITDA na poziomie około 0,6 mld zł rocznie. W kontekście przychodów Orlenu, które w 2024 roku wyniosły 296,95 mld zł, projekt wpisuje się w strategię budowy silnego koncernu multienergetycznego i wzmacniania pozycji Polski w europejskim sektorze chemicznym.