
Orlen zmienia ceny paliw. W środę benzyna Eurosuper 95 w hurcie podrożała, a olej napędowy Ekodiesel potaniał. Koncern podniósł cenę benzyny o 16 zł za metr sześcienny, jednocześnie obniżając cenę diesla o 14 zł. To korekta po wcześniejszych podwyżkach, która może wpłynąć na ceny paliw w Polsce.
Zgodnie z aktualnym cennikiem hurtowym, w środę litr benzyny Eurosuper 95 w przeliczeniu kosztował 5466 zł za metr sześcienny, co oznacza wzrost o 16 zł względem poprzedniego dnia. Z kolei olej napędowy Ekodiesel wyceniono na 6782 zł za metr sześcienny, czyli o 14 zł mniej niż dzień wcześniej.
Orlen zmienia ceny paliw. Benzyna drożeje, diesel tanieje
We wtorek Orlen również podnosił ceny w hurcie. Benzyna zdrożała wtedy o 26 zł, do 5450 zł za metr sześcienny, a olej napędowy o 35 zł, do 6796 zł za metr sześcienny.
Jak wyjaśnia koncern, ceny hurtowe paliw są powiązane z notowaniami na rynkach europejskich, ale wpływ na nie mają także warunki kontraktowe oraz koszty transportu i logistyki.
Na ceny paliw mocno wpływa sytuacja na Bliskim Wschodzie. Konflikt w regionie, który nasilił się po atakach USA i Izraela na Iran, podbija ceny ropy na światowych rynkach. A to szybko przekłada się na wyższe ceny benzyny i diesla, także w Polsce.
Jak pisaliśmy w InnPoland, w ostatnich dniach rząd wprowadził mechanizm maksymalnych cen paliw. Nowe przepisy są elementem pakietu "Ceny Paliw Niżej" i mają na celu ochronę konsumentów przed gwałtownymi podwyżkami, szczególnie w kontekście globalnych napięć na rynku ropy.
We wtorek obowiązywały niższe limity cen paliw: benzyna 95 kosztowała maksymalnie 6,16 zł za litr, benzyna 98 6,76 zł, a diesel 7,60 zł. Od środy ceny maksymalne zostały podniesione i wynoszą odpowiednio 6,21 zł za litr dla PB95, 6,81 zł dla PB98 oraz 7,66 zł dla oleju napędowego.
Zobacz także
Komisarz UE ostrzega. Ceny paliw i koszty energii rosną
Sytuację na rynku komentują także przedstawiciele Unii Europejskiej. Komisarz ds. energii Dan Jørgensen ostrzega, że skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie mogą być odczuwalne przez długi czas.
W Unii Europejskiej nie brakuje ropy ani gazu, ale pojawiają się ograniczenia w dostępności oleju napędowego i paliwa lotniczego. Według niego miesiąc konfliktu zwiększył wydatki UE na import paliw kopalnych o około 14 miliardów euro.
W USA widać podobny trend. Według Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego średnie ceny benzyny wzrosły tam o około 35 proc. od początku konfliktu. Różnice są jednak duże w zależności od stanu. Najwięcej płaci się na Zachodnim Wybrzeżu. W Kalifornii galon benzyny kosztował we wtorek średnio 5,89 dolara, a najmniej w Oklahomie około 3,27 dolara.
Na rynku ropy naftowej w USA kontrakty na ropę WTI na kwiecień spadły o 0,73 proc., osiągając poziom 102,11 dolara za baryłkę. Z kolei kontrakty na ropę Brent z dostawą na maj wzrosły o 4,90 proc. do poziomu 118,31 dolara za baryłkę.
