
Wskutek wojny na Bliskim Wschodzie ceny ropy i gazu gwałtownie rosną. Na świecie rośnie obawa przed niedoborami dostaw surowców energetycznych. Minister energii Kataru ostrzega przed poważnymi konsekwencjami.
Ceny ropy naftowej nadal rosną w konsekwencji wojny USA i Izraela z Iranem oraz zaostrzającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie. Cena baryłki (159 litrów) ropy Brent z Morza Północnego wzrosła w nocy z niedzieli na poniedziałek (8-9.03.2026) o 29 procent, do prawie 120 dolarów. Rankiem nieco spadła, ale nadal była o 24 procent wyższa i wynosiła nieco ponad 115 dolarów.
To najwyższy poziom od lata 2022 roku. Od początku wojny z Iranem w sobotę tydzień temu cena tego referencyjnego gatunku ropy wzrosła o prawie 60 procent.
Mocny wzrost odnotowano także w przypadku amerykańskiej odmiany WTI. W nocy z niedzieli na poniedziałek cena tej ropy wzrosła aż o 21 procent, osiągając poziom prawie 120 dolarów. Ostatnio wynosiła prawie 113 dolarów, czyli o około jedną czwartą więcej niż w piątek wieczorem.
Spadki na giełdach w Azji
W obliczu gwałtownego wzrostu cen ropy naftowej rynki akcji w Azji Wschodniej załamały się. W Tokio japoński indeks Nikkei dla 225 wiodących spółek padł na zamknięciu o ponad pięć procent. Duże straty odnotowała również giełda w Korei Południowej. W Seulu ceny spadły o prawie sześć procent. Również niemiecki indeks DAX rozpoczął handel od spadku kursów.
Azja jest w dużym stopniu uzależniona od importu ropy i gazu z regionu Bliskiego Wschodu. Dotyczy to szczególnie przemysłu w Japonii i Korei Południowej. – Gdy cena ropy naftowej gwałtownie rośnie, ma to bezpośredni wpływ na przedsiębiorstwa w tych krajach – wyjaśnił analityk Stephen Innes z SPI Asset Management. Japońskie media donoszą, że Tokio rozważa uwolnienie swoich strategicznych rezerw ropy.
Zobacz także
Co z Cieśniną Ormuz?
Na rynkach ropy dominuje temat Cieśniny Ormuz i tego, jak długo pozostanie zamknięta. Od czasu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran i irańskich kontrataków na Izrael i państwa Zatoki Perskiej prawie żadne statki nie przepływają przez tę kluczowa dla światowego handlu cieśninę między Zatoką Perską a Zatoką Omańską.
W czasie pokoju przez tę strategiczną drogę wodną codziennie transportuje się około jednej piątej światowego handlu ropą naftową. Ma ona również duże znaczenie dla transportu gazu skroplonego, na przykład z Kataru. Wielu inwestorów obawia się ponadto, że sytuacja na Bliskim Wschodzie ulegnie dalszej eskalacji, co będzie miało trwały wpływ na produkcję ropy naftowej w regionie i spowoduje jej spadek.
Minister energii Kataru ostrzega
Pod koniec ubiegłego tygodnia minister energii Kataru Saad al-Kaabi w wywiadzie dla gazety „Financial Times” ostrzegł przed poważnymi konsekwencjami wojny na Bliskim Wschodzie dla dostaw surowców energetycznych z tego regionu. Jak ocenił, są obawy, że wszystkie kraje wydobywające ropę naftową w Zatoce Perskiej będą musiały wstrzymać produkcję na kilka tygodni. Według ministra spowodowałoby to wzrost ceny ropy do 150 dolarów za baryłkę.
Katar jest jednym z największych producentów skroplonego gazu ziemnego. Emirat pokrywa około jednej piątej światowego zapotrzebowania. Kilka dni temu, z powodu wojny, kraj ten musiał wstrzymać eksport skroplonego gazu.
Iran znów atakuje rafinerię w Bahrajnie
Po nowym ataku Iranu na rafinerię w Bahrajnie tamtejsza państwowa spółka naftowo-gazowa Bapco Energies ogłosiła stan "siły wyższej" (force majeure) w odniesieniu do swoich dostaw. Oświadczenie to zwalnia kontrahenta z obowiązków dostawczych.
Według informacji podanych przez operatora podczas ataku ucierpiał ważny kompleks rafineryjny Maameer, który został uszkodzony przez pożar. Zakład ten został zaatakowany przez Iran już kilka dni temu. Bahrajn jest najmniejszym producentem ropy naftowej wśród państw Zatoki Perskiej, ale należy do organizacji producentów ropy OPEC+.
Cena gazu wzrasta o kolejne 30 procent
Również cena europejskiego gazu ziemnego nadal rośnie. Na giełdzie w Amsterdamie notowania kontraktów terminowych na gaz ziemny TTF wzrosły o około 30 procent, osiągając chwilowo poziom 69,70 euro za megawatogodzinę (MWh). Następnie cena spadła do 61,80 euro. To jednak nadal o około 16 procent więcej niż w piątek.
Wraz z obecnym wzrostem cen europejski gaz ziemny podrożał mniej więcej dwukrotnie od początku wojny z Iranem. Jest to najsilniejszy wzrost od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.
Spotkanie kryzysowe grupy G7
W poniedziałek ministrowie finansów siedmiu największych gospodarek Zachodu (G7) zamierzają rozmawiać o możliwości uwolnienia rezerw ropy naftowej pod koordynacją Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA). Informację tę podały źródła rządowe we Francji, a wcześniej donosiła o tym gazeta „Financial Times”. Według dziennika trzy kraje G7, w tym Stany Zjednoczone, już wyraziły poparcie dla tego projektu.
Według prezydenta USA Donalda Trumpa wzrost cen ropy to tylko niewielka, ale konieczna ofiara w obliczu zagrożenia ze strony irańskiego programu jądrowego. "Krótkoterminowe ceny ropy, które gwałtownie spadną po wyeliminowaniu zagrożenia nuklearnego ze strony Iranu, to bardzo niewielka cena za bezpieczeństwo i pokój w USA i na świecie" – napisał na swojej platformie Truth Social. "TYLKO IDIOCI MOGĄ MYŚLEĆ INACZEJ!" – dodał Trump.
Opracowanie: Anna Widzyk
