Przemysław Czarnek wskazuje na Donalda Tuska. W tle stacja benzynowa Orlen.
Czarnek: Tusk łupi Polaków na paliwie. Morawieckiemu tego nie mówił, bo to zwykła fikcja Fot. PAP/pap.pl Orlen/orlen.pl Montaż:INNPoland.pl

Przemysław Czarnek, świeżo upieczony kandydat PiS na premiera, żąda cięcia VAT-u oraz akcyzy i ostro atakuje Donalda Tuska. Problem w tym, że polityk wygodnie zapomina, dlaczego rząd Mateusza Morawieckiego sam musiał wycofać się z identycznych obniżek 4 lata wcześniej. Przypominamy, jak skończyła się słynna tarcza paliwowa w wykonaniu samej Zjednoczonej Prawicy.

REKLAMA

Polityk PiS, Przemysław Czarnek, namaszczony w weekend przez Jarosława Kaczyńskiego na kandydata na premiera w ewentualnym przyszłym rządzie PiS, zapowiedział złożenie projektu ustawy, który ma czasowo obniżyć VAT na paliwo z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszyć akcyzę o około 9-10 proc.

Według niego państwo powinno reagować na wzrost cen benzyny i diesla, zwłaszcza gdy napięcia na Bliskim Wschodzie ponownie wywołują skok cen ropy.

To jednak nie była tylko ekonomiczna propozycja. Konferencja przed stacją paliw szybko zamieniła się w polityczny pojedynek o to, kto naprawdę odpowiada za ceny na polskich stacjach. "Tusk łupi Polaków" – mówił nowy kandydat PiS na premiera podczas wystąpienia.

Czarnek chce obniżyć VAT i akcyzę na paliwo. Projekt ma obniżyć ceny benzyny i diesla

Czarnek przekonywał, że obniżenie podatków na paliwo to dziś konieczność, a nie polityczny gest. Według niego wysokie ceny benzyny i diesla uderzają przede wszystkim w kierowców, przedsiębiorców i miliony rodzin, które codziennie dojeżdżają do pracy. Propozycja zakłada czasowe obniżenie VAT z 23 proc. do 8 proc. oraz zmniejszenie akcyzy o około 9–10 proc. Taka zmiana miałaby odczuwalnie obniżyć ceny paliw na stacjach.

Czy taka decyzja rzeczywiście mogłaby szybko obniżyć ceny benzyny i diesla? Zwolennicy projektu twierdzą, że tak, choć ostateczny wpływ na ceny zależy także od sytuacji na światowym rynku ropy.

Czarnek rusza na ratunek, ale ukrywa niewygodną prawdę

Jest jeszcze jedna sprawa, o której Czarnek się nie zająknął. Przypomnijmy sobie rok 2022. Mieliśmy wtedy olbrzymie podwyżki cen paliw. Rząd Morawieckiego obniżył VAT na paliwa w ramach tzw. Tarczy Antyinflacyjnej. Nie na długo. Obniżka stawki VAT z 23 proc. na 8 proc. obowiązywała od 1 lutego 2022 roku do 31 grudnia 2022 roku.

Od 1 stycznia 2023 roku rząd przywrócił podstawową stawkę VAT 23 proc. na paliwa. Uzasadnieniem była presja Komisji Europejskiej, która uznawała obniżone stawki za niezgodne z unijnymi przepisami, a także konieczność zwiększenia wpływów do budżetu państwa po okresie wysokich wydatków osłonowych.

Podsumowując: Rząd Morawieckiego obniżył VAT na paliwa, ale zrobił to tymczasowo, a następnie przywrócił wyższą stawkę z powodu wymogów unijnych i sytuacji budżetowej. Tak samo byłoby teraz. Mimo wszystko z rządu płyną już głosy, że czasowa obniżka podatków jest rozważana, w grze są też inne rozwiązania, które mogłyby obniżyć ceny paliw.

Zanim więc z radością powitamy ten projekt przed dystrybutorem, warto wiedzieć, że ta głośna obietnica w zderzeniu z prawem UE może okazać się zwykłą mrzonką.

Czarnek krytykuje rząd Tuska: Kierowcy zostali pozostawieni sami sobie

Podczas konferencji Czarnek nie ograniczył się jednak do samej propozycji ustawy. W ostrych słowach skrytykował działania obecnego rządu, twierdząc, że państwo nie reaguje wystarczająco szybko na rosnące ceny paliw. Według niego w czasie rządów PiS państwo potrafiło interweniować na rynku energii i surowców, gdy sytuacja tego wymagała.

"Teraz kierowcy zostali pozostawieni sami sobie" – przekonywał podczas konferencji.

Czy to początek kolejnej politycznej bitwy o ceny paliw w Polsce? Wszystko wskazuje na to, że temat benzyny i ropy jeszcze długo będzie jednym z najgorętszych w krajowej debacie.

Ropa za 100 dolarów za baryłkę. Cena surowca podbija ceny paliw

Tłem całej dyskusji jest sytuacja na światowych rynkach surowców. Po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny ropy gwałtownie wzrosły i na chwilę przebiły poziom 100 dolarów za baryłkę. Droższa ropa niemal zawsze oznacza presję na wzrost cen paliw w wielu krajach, w tym także w Polsce. Dlatego rządy często sięgają po różne narzędzia.

Czy obniżenie VAT i akcyzy faktycznie byłoby najprostszym sposobem na zatrzymanie wzrostu cen paliw? Dla kierowców, którzy codziennie stoją przy dystrybutorze, odpowiedź wydaje się dość oczywista. Dla państwa sprawa jest bardziej skomplikowana.