
– Co musi zrobić silne państwo, stając obok prezydenta Nawrockiego? To państwo ma pojechać do Brukseli, powiedzieć: nie ma ETS-ów, wypowiadamy to, nasze firmy nie będą płacić – grzmiał Przemysław Czarnek, podczas konwencji, na której ogłoszono go kandydatem PiS na premiera.
Jarosław Kaczyński w sobotę 7 marca zaprezentował kandydata PiS na urząd premiera w kolejnych wyborach – to Przemysław Czarnek. Poseł PiS podczas swojego przemówienia zapowiedział m.in. politykę powrotu do węgla.
Co Przemysław Czarnek powiedział o węglu?
Kandydat PiS na premiera uderzył w rząd Donalda Tuska, m.in. oceniając jego podejście do energetyki, rolnictwa czy bezpieczeństwa narodowego. Powtarzał, na różne sposoby, że trzeba myśleć "po polsku".
– Między Rosją a Niemcami nie ma miejsca na słaby naród. Państwo musi być silne. Co to za państwo, które nie potrafi odpowiedzieć natychmiast na potrzeby Polaków? Widzieliście ceny benzyny? Co może zrobić Tusk? Ten Tusk, co chce posadzić Obajtka za to, że obniżał ceny dla Polaków? Może obniżyć ceny benzyny. Jeśli pan chce posadzić Obajtka za to, że obniżał ceny benzyny, to będzie pan siedział obok niego – grzmiał Czarnek.
– Tusk będzie miał w nosie Polaków, bo zawsze ma w nosie Polaków. Dzisiaj Polacy mają najdroższy prąd w Europie. Firmy padają, bezrobocie rośnie, przekroczyło już 6 proc. To jest również efekt tego, że mamy najdroższy prąd w Europie. Jeśli tu cena energii będzie dalej najdroższa w Europie, to nie będzie tu firm, pracy. Będzie bezrobocie, jakie było przed 2015 rokiem – przekonywał.
Czarnek mocno podkreślił w przemówieniu, że jest zwolennikiem stawiania na polski węgiel.
– Co musi zrobić silne państwo, stając obok prezydenta Nawrockiego? To państwo ma pojechać do Brukseli, powiedzieć: nie ma ETS-ów, wypowiadamy to, nasze firmy nie będą płacić. Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, mamy nasz mix węglowy, mamy nasz węgiel i wara wam od tego! – grzmiał Czarnek.
– Mamy węgiel, wracamy do normalności! Bo każde normalne państwo robi to, co umie najlepiej, wykorzystuje swoje potencjały, my mamy węgiel! – przekonywał.
Zapowiedział, że zaprezentują alternatywę 2.0 dla energetyki, nazywając lekceważąco transformację energetyczną "OZE-sroze".
Zobacz także
Inne wątki z konwencji PiS
Jednym z dużych wątków jego krytyki była również umowa państwa z Mercosur, krajami Ameryki Południowej. Warto przypomnieć, że ustalona jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, a partia ta miała wielkie nadzieje, że ją szybko zrealizuje. O czym Przemysław Czarnek nie zająknął się ani słowa.
Nie jest przychylny również stanu polskiej przedsiębiorczości. Wedle niego obecnie Polska dąży do stania się "sługą i niewolnikiem Niemiec".
"Pogonić to dziadostwo!" – krzyczał w Krakowie Czarnek, mówiąc o odrzucaniu decyzji obecnej koalicji rządzącej. W tym o powrocie do korzeni i konserwatywnych wartości... mówiąc, że obecnie żyjemy w "fałszywej wizji człowieka", dodając, że obecnie państwo m.in. nie dba o kobiety.
Argumentował, że "państwo Tuska i lewaczek od Czarzastego" urządza Polsce "piekło kobiet". Przypomnijmy, że to hasło z protestów przeciw restrykcyjnej polityce antyaborcyjnej PiS.
