
Wzrost cen paliwa, w związku z atakiem USA i Izraela na Iran, błyskawicznie przełożył się na krajobraz przy polsko-niemieckiej granicy. W Lubieszynie pod Szczecinem polska stacja paliw przeżywa prawdziwe oblężenie. Kierowcy zza zachodniej granicy przyjeżdżają wręcz masowo. Na nagraniach z tego miejsca widać gigantyczne kolejki.
Atak Izraela i USA na Iran, oraz wiążący się z tym kryzys na rynku paliwowym, powoduje chaos na stacjach paliw. Rosnące ceny sprowadzają na "CPN-y" tłumy kierowców chcących zabezpieczyć się przed drożyzną. Jednak to, co dzieje się obecnie w na przygranicznym pasie Polski i Niemiec to dwa różne światy. Wystarczy przejechać zaledwie kilka kilometrów w głąb Niemiec, by zobaczyć pustki.
Puste stacje w Niemczech
Kuriozalną sytuację udokumentował Onet. Na stacji w niemieckim Löcknitz, oddalonej o około 10 km od granicy, dziennikarze serwisu stali pół godziny. Kolejka jednak nie była po paliwo, ale... do myjni. Dystrybutory miały stać niemal bezużyteczne.
Zobacz także
Zupełnie inaczej było na stacji w polskim Lubieszynie. Jak relacjonuje Onet, tu ruch nie zamierał ani na chwilę. Tym razem kolejki ustawiały się po paliwo. Rejestracje zdradzały, że na tankowanie w Polsce decydują się nie tylko mieszkańcy najbliższych miejscowości jak Pasewalk czy Uckermark, ale nawet osoby z położonego głębiej Friedlandu.
Strach przed drożyzną jednoczy sąsiadów
Warto dodać, że zjawisko nie jest niczym nowym. Jak mówi jeden z pracowników stacji nieopodal granicy, Niemcy zawsze tam przyjeżdżali po tańsze paliwo.
– My tu zawsze mamy mnóstwo kierowców z Niemiec. Po prostu opłaca im się u nas tankować. Teraz faktycznie jest spory ruch, ale też kierowców z Polski mamy dużo. Ludzie chcą zatankować do pełna na wszelki wypadek – twierdzi pracownik polskiej stacji, cytowany przez Onet.
Sytuacja jednak nie powinna być jednak powodem do zdziwienia. Jak pisze Onet (sytuacja miała miejsce w środę 4 marca 2026 roku), Tankując w Polsce, Niemcy oszczędzają po około 50 eurocentów na litrze (czyli około 2,14 zł). Może nie wydawać się to zawrotną sumą, ale przy tankowaniu całego baku różnica w cenie może być znacząca i wynosić około 20 euro (około 85 zł).
