
Polska właśnie odpala plan za miliardy złotych. Nowe bloki energetyczne mają być pomostem między węglem a zieloną energią i zapewnić stabilność systemu w czasie transformacji. Niemcy też kiedyś postawili na podobną strategię. Dziś dobrze wiedzą, że na końcu tej konstrukcji nie zawsze czeka garnek ze złotem.
Polska Grupa Energetyczna podpisała kontrakt na budowę dwóch bloków gazowych o mocy około 600 MW każdy. Inwestycje powstaną w Rybniku oraz w Gryfinie przy elektrowni Dolna Odra, a ich łączna wartość, razem z serwisem, sięga około 6 mld zł.
Za realizację odpowiada konsorcjum Polimex Mostostal i Siemens Energy. Nowe jednostki mają zwiększyć elastyczność krajowego systemu energetycznego i wesprzeć transformację energetyczną. Gaz ma pełnić rolę "mostu" między energetyką węglową a systemem opartym na odnawialnych źródłach energii. Problem w tym, że dokładnie tę samą strategię kilka lat temu przyjęły Niemcy.
PGE buduje nowe bloki energetyczne. Rybnik i Gryfino stabilizatorem systemu
W polskiej strategii energetycznej gaz ziemny ma być paliwem przejściowym. Elektrownie gazowe mogą szybciej reagować na zmiany zapotrzebowania na prąd niż jednostki węglowe, a jednocześnie emitują mniej CO₂. To sprawia, że idealnie pasują do systemu, w którym rośnie udział niestabilnych źródeł energii, takich jak wiatr czy fotowoltaika.
Nowe bloki PGE w Rybniku i Gryfinie mają właśnie pełnić taką rolę stabilizatora systemu. Projekty zdobyły już 15-letnie kontrakty w rynku mocy na lata 2030–2044, co oznacza gwarancję wynagrodzenia za gotowość do produkcji energii. W praktyce państwo płaci za to, by elektrownie były gotowe włączyć się wtedy, gdy system będzie tego potrzebował.
Zobacz także
Niemcy postawili na gaz. Rosja zmieniła zasady gry
Historia energetyki naszych zachodnich sąsiadów pokazuje jednak, że gazowy "most" potrafi prowadzić w bardzo różne miejsca. Niemcy przez lata traktowali ten surowiec jako kluczowy element transformacji, rozwijając elektrownie gazowe i jednocześnie odchodząc od węgla oraz atomu.
Ten model został brutalnie zweryfikowany po 2022 roku, gdy ograniczenie dostaw rosyjskiego gazu wywołało w Europie energetyczny wstrząs. Berlin musiał w pośpiechu uruchamiać rezerwy węglowe, budować terminale LNG i ratować system dopłatami dla przemysłu oraz gospodarstw domowych.
Gaz w polskiej transformacji energetycznej. Most czy kosztowny przystanek?
W Polsce gaz ma przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne i stabilność systemu w okresie przejściowym. Nowe jednostki w Rybniku i Gryfinie wpisują się w szerszą strategię budowy miksu opartego na odnawialnych źródłach energii, energetyce jądrowej oraz elastycznych źródłach konwencjonalnych.
Pytanie brzmi jednak, jak długo potrwa ten "etap przejściowy". Wraz z szybkim rozwojem OZE, magazynów energii i planowanej energetyki jądrowej rola gazu może się zmieniać szybciej, niż zakładają obecne strategie. Wtedy okaże się, czy miliardy wydane na gazowe bloki były mostem do nowej energetyki czy tylko drogim przystankiem po drodze.
