
Rząd wytacza najcięższe działa w walce z drożyzną na stacjach benzynowych! Właściciele, którzy spróbują oszukać kierowców, zapłacą nawet milion złotych kary. Nowe przepisy i bezlitosne kontrole mają uchronić kierowców przed nieuczciwymi marżami.
Rząd wypowiada wojnę drożyźnie na stacjach benzynowych i wprowadza pakiet regulacji pod nazwą CPN ("Ceny Paliwa Niżej"). Sama obniżka VAT i akcyzy to nie wszystko – wprowadzony zostanie mechanizm cen maksymalnych na paliwo. Właściciele stacji, którzy spróbują oszukać kierowców i sprzedadzą benzynę drożej, zapłacą gigantyczną karę sięgającą nawet miliona złotych.
Maksymalne ceny paliw. Koniec z samowolką na stacjach
Ceny paliwa rosną od kilku tygodni przez konflikt na Bliskim Wschodzie. Rząd błyskawicznie wprowadza przepisy, które mają to ograniczyć. Więcej o zmianach, takich jak obniżenie podatku VAT, pisaliśmy tutaj.
Jak donoszą portal Money.pl, kluczowym elementem nowych przepisów jest odgórne narzucenie ceny maksymalnej na paliwa. Będzie ona kalkulowana i ustalana m.in. na podstawie wskaźników średniej ceny hurtowej oraz minimalnych kosztów operacyjnych. Jeśli właściciel stacji postanowi zignorować te wytyczne i sprzeda benzynę lub olej napędowy bodaj o grosz drożej, narazi się na gigantyczne konsekwencje finansowe. Serwis "Faktu" pisze o karze nawet do miliona złotych.
– Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę, zarówno jeśli chodzi o VAT na paliwa, akcyzę, jak i na wprowadzenie ceny maksymalnej, czyli ceny regulowanej na stacjach benzynowych – mówił premier Donald Tusk, na konferencji prasowej 26 marca, cytowany przez portal money.pl.
Zobacz także
Kto i kiedy będzie ustalał limity cen paliw?
Wysokość maksymalnej ceny będzie ustalać minister energii w specjalnym komunikacie. Limit będzie obowiązywać od dnia następnego po wydaniu informacji.
Warto zaznaczyć, że jeśli komunikat pojawi się przed świętami czy weekendem, maksymalna cena będzie obowiązywać od następnego dnia roboczego.
Milion złotych za nieuczciwą marżę. Podobne przepisy w całej UE
Kompetencje do nakładania tak dotkliwych sankcji finansowych otrzyma dyrektor Krajowej Administracji Skarbowej. Ten bat na nieuczciwych sprzedawców ma ostatecznie zablokować sztuczne pompowanie własnych zysków w momencie, gdy państwo obniża podatek VAT.
Polska nie jest jedynym krajem, który wprowadza tego typu ograniczenia. Podobnym tropem poszły inne państwa Unii Europejskiej np. Chorwacja, gdzie wprowadzono niższe akcyzy i ograniczenia marży. Co ciekawe, na Węgrzech zamrożono ceny paliwa, jednak tylko dla aut z węgierskimi tablicami. Ograniczenie marży wprowadziła również Grecja.
