Maciej Molek, dynia.
Gigantyczna dynia z Podhala waży 683 kg. Maciej Molek wyhodował prawdziwego kolosa, który zajął trzecie miejsce w ogólnopolskim konkursie. Fot. pancia_z_telewizji/Instagram/Festiwal Dyni - Bania Fest/Facebook, montaż: INNPoland

Gigantyczna dynia z Podhala waży aż 683 kg. Maciej Molek wyhodował prawdziwego kolosa, który zajął trzecie miejsce w ogólnopolskim konkursie na największą dynię. Dla 20-letniego hodowcy to także nowy rekord, gdyż jego poprzednia największa dynia ważyła 574,5 kg. Jak udało mu się wyhodować tak ogromne warzywo?

REKLAMA

Konkurs na największą dynię odbył się podczas festiwalu Bania Fest w Krapkowicach. W tym roku zwyciężyła Renia, wyhodowana przez Krzysztofa i Tomasza Olejniczaków z Wielkopolski. Dynia ważyła aż 918 kg i ustanowiła nowy rekord Polski. Drugie miejsce zajęła Gaja, która ważyła 800 kg.

Na podium znalazła się też Nadia Macieja Molka z Załucznego. Dynia ważyła 683,5 kg i zajęła trzecie miejsce. Dla młodego hodowcy to także jego najlepszy wynik w karierze. Do tej pory największa wyhodowana przez niego dynia ważyła 574,5 kg.

Uprawa gigantycznych warzyw nie jest łatwym zadaniem. Maciej Molek zajmuje się tym od 2021 roku i z każdym sezonem zdobywa nowe doświadczenia. Jak tłumaczył w rozmowie z RMF FM, jednym z najważniejszych elementów jest odpowiednio przygotowana gleba.

Dynia Nadia waży 683 kg. Sekret uprawy gigantycznych dyń

– Najważniejsze jest podłoże – musi być bardzo żyzne i bogate w mikroelementy. Jeśli gleba jest dobrze przygotowana, ogranicza się nawożenie, ale i tak dynia jest bardzo żarłoczna – wyjaśnia hodowca.

Gigantyczna dynia potrzebuje też ogromnych ilości wody. W okresie największego wzrostu może wypijać nawet tysiąc litrów dziennie. To duże wyzwanie w czasach, gdy ekstremalna pogoda niszczy polskie rolnictwo. Znaczenie mają też nasiona, genetyka oraz inne warunki, w jakich roślina rośnie.

Maciej Molek od dziecka interesował się roślinami i zwierzętami. Gdy miał sześć lat, zobaczył w gazecie zdjęcie olbrzymiej dyni. Rok później sam postanowił spróbować swoich sił. Pierwsza wyhodowana przez niego dynia ważyła około 30 kg.

Z czasem młody hodowca zaczął coraz więcej czytać o uprawie i zdobywać wiedzę na temat roślin. Dziś specjalizuje się w odmianie Atlantic Giant, z której wyrastają największe konkursowe dynie. To zupełnie inny świat niż sklepowe okazy – kto sprawdzał ceny warzyw i owoców jesienią, ile kosztuje dynia hokkaido, wie, że taka dynia waży zwykle około kilograma. Wielka dynia Nadia to przy niej olbrzymka.

– Ma swoje "mieszkanie" wyjątkowe, tam jest dogrzewana, docieplana. Ma odpowiednie warunki do wzrostu. Zaczyna rosnąć w kwietniu i dlatego mamy taki okaz – mówił w "Dzień Dobry TVN".

Tegoroczna Nadia wyrosła z polskich nasion, które hodowca dostał od kolegi z Bustryku, również na Podhalu.

– Można powiedzieć, że to już prawdziwa góralka – żartował Maciej Molek w rozmowie z RMF FM.

Problemem było nie tylko wyhodowanie tak wielkiego warzywa, ale także przetransportowanie go na konkurs. Nadia trafiła na lawetę samochodową, a przy załadunku wykorzystano ładowacz. – Trzeba było bardzo uważać, żeby jej nie uszkodzić, chociaż ma grubą skórę – opowiadał hodowca.

Maciej Molek ma już na koncie kilka sukcesów w konkursach na najcięższą dynię w Polsce. Tegoroczny wynik jest jednak jego najlepszym osiągnięciem. Jak sam przyznaje, po raz pierwszy podczas uprawy korzystał ze szklarni.

Co stanie się z gigantyczną dynią?

Nadia nie kończy jeszcze swojej konkursowej kariery. Dynia ma pojawić się na kolejnych zawodach, gdzie zostanie ponownie zważona i zmierzona. Hodowca ma już dla Nadii plany na przyszłość.

Po zakończeniu konkursów okaz ma trafić w miejsce dostępne dla zwiedzających. Później dynia zostanie rozkrojona, a najważniejszą częścią do pozyskania będą nasiona, które mogą posłużyć do kolejnych upraw. Reszta dyni ma zostać przeznaczona na paszę dla zwierząt.

Dynie potrafią zaskakiwać nie tylko rozmiarem – jeśli kiedyś nie smakował ci arbuz, podrabiane arbuzy w Polsce to w połowie dynie. Z kolei w sezonie halloweenowym wraca pytanie: cukierki na Halloween – czy Polacy obchodzą to święto? Paragony pokazują, że dyniowe dekoracje sprzedają się coraz lepiej. A tych, którzy wolą dynię w kuchni niż na wadze, ucieszy wiadomość, jak łatwo obrać dynię – z niektórymi odmianami nie trzeba się w ogóle męczyć.

Maciej Molek liczy na to, że tegoroczny wynik pozwoli mu pobić kolejny rekord. 683 kg to bowiem największa dynia, jaką do tej pory udało mu się wyhodować.

– To jest moja największa dynia, jeszcze takiej wielkiej nie miałem – mówił w "DDTVN".

Źródło: opolska360.pl, Dzień dobry TVN, RMF FM