
Książulo przetrwał swój kryzys wizerunkowy związany z pizzą Muala. Teraz ponownie jest o nim głośno, tyle że tym razem dlatego, że skrytykował restaurację Kuby Wojewódzkiego. Ten ostatni nie pozostał mu dłużny.
Książulo uwielbia recenzować jedzenie. Zaczynał od kebabów, ale od dłuższego czasu za cel obrał sobie drogie burgery i lepsze restauracje. Postanowił posmakować m.in. dania serwowane w gdańskiej restauracji Kuby Wojewódzkiego.
Książulo pluje burgerem
W lokalu znanego showmana youtuber zamówił smash burgera. W zestawie z frytkami zapłacił za niego 59 zł. Drogo, a do tego okazało się, że danie jest niesmaczne. Książula oburzył spalony boczek. – Kur..., no co oni tu robią? – pytał z niedowierzaniem. – Za mocnego grilla mają. Daje węglem – narzekał dalej. Ostatecznie wypluł kęs bułki.
– Spalona buła, spalony boczek. W tych pieniądzach? Ten boczek z jednej strony był czarny i spalony, z drugiej jest tak, jakby nie był na grillu. Trochę słodkawy też jest ten burger, ale przede wszystkim mój gryz był gorzki przez tą spaleniznę. 59 zł z frytkami. To jest nadal kanapka z wołowiną. To jest smash, czyli tu nie ma rozkoszowania się nad jakością wołowiny. To nie jest żadne nie wiadomo co. To jest zwykła kanapka za sześć dych, jeszcze zrobiona chu…, bo jest to spalone. Bułka też jest spalona – był bezlitosny.
Zobacz także
Kuba Wojewódzki odpowiada
Kuba Wojewódzki postanowił odpowiedzieć na krytykę w czasie podcastu Filipa Chajzera, którego był gościem. Przyznał, że o miażdżącej recenzji burgera dowiedział się od swojego restauracyjnego wspólnika.
– Dla mnie Książulo jest człowiekiem, który korzysta z wolności rynku, dlatego bardzo akceptuję i bardzo szanuję jego wybór mrożonki. No bo nie spodziewam się, że ten facet zrobi nam panierowanego łososia w malinach (...). Ja wiem, że Książulo potrafi mieć dobry gust (...). Jeśli nie ma restauracji, które spełniają oczekiwania pana Książula, niech stworzy taką restaurację – powiedział Wojewódzki.
Kontynuował wątek. – Nie wie (...), jakim jestem człowiekiem (...). Mówiąc metaforycznie, jeżeli ktoś jeździ Audi, to jego recenzja Lamborghini nie do końca mnie obchodzi, bo jest kilka osób na świecie, z których zdaniem się liczę. I żadną z nich nie jest pan Książulo – tłumaczył.
Krytykuje, a sam oferuje paskudną pizzę
Książulo mocno krytykował i pluł bułką w restauracji dziennikarza, ale sam nawiązał współpracę z siecią Żabka, w wyniku której na rynek trafiła mrożona pizza Muala. I tak wyszedł z tego typowy tego typu posiłek – koszmar, jaki znamy z lat 90.
Książulo bronił się jednak tym, że jego pizza miała być fast foodem, a nie zdrowym produktem. Zauważał też, że mimo krytyki placek świetnie się sprzedał. W Żabkach wręcz go zabrakło! Dokładne wyliczenia pokazaliśmy w tekście, w którym Książulo liczy pieniądze z pizzy Muala.
Zresztą współpraca influencerów z siecią to osobna gałąź rynku – wystarczy przypomnieć, jak sprzedawała się grahamka Wrzoska i Książula w Żabce.
Czy jadłeś już burgery Wojewódzkiego?
... odpowiedzi






