donald tusk
Nowy sondaż pokazuje skalę problemów rządu. foto: Juergen Nowak/Shutterstock

Blisko połowa Polaków chce, by Donald Tusk przestał być premierem. A przynajmniej to wynika z sondażu SW Research dla "Wprost". Zbiega się to ze spadającym poparciem KO. Coraz więcej wskazuje na to, że za nieco ponad rok władzę w kraju przejmie koalicja PiS, obu Konfederacji i Rozwoju Plus.

REKLAMA

Ostatnie dni nie są dla KO i jej lidera łaskawe. Spór o Trybunał Konstytucyjny uderzył w notowania partii. Do tego nowy sondaż sugeruje, że chętnie wysłalibyśmy Tuska do pośredniaka.

Nowy sondaż przynosi złe wieści dla Tuska

W ramach nowego badania SW Research dla "Wprost" zapytano Polaków, czy chcą zmiany premiera. Aż 47,4 proc. respondentów odparło, że Donald Tusk powinien przestać być szefem rządu. Przeciwnego zdania było tylko 38,3 proc., 14,3 proc. nie potrafiło jasno odpowiedzieć na pytanie.

Co warto podkreślić, sondaż przeprowadzono 3 i 4 listopada, czyli już po wybuchu protestów dot. tego, co dzieje się wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pokazuje to, że sporej części społeczeństwa nie spodobało się to, co zrobił obóz rządzący.

Wejdźmy jednak w wyniki dokładniej i spójrzmy, które grupy społeczne szczególnie domagają się odejścia Tuska. Przodują tu kobiety (49,1 proc.), osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym (57,8 proc.) i mieszkańcy miast zamieszkałych przez 20-99 tys. osób (52,6 proc.). Dołączają do nich osoby do 24. roku życia (55,5 proc.).

Pozostania lidera KO w fotelu szefa rządu chcą najczęściej: mężczyźni (41,7 proc.), osoby powyżej 50. roku życia (48,4 proc.), osoby z wykształceniem wyższym (42,3 proc.) oraz mieszkańcy miast z liczbą ludności 200-499 tys. (46,2 proc.).

KO traci też w sondażu partyjnym

Wszystko łączy się z wynikami z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski, w ramach którego zapytano wyborców o to, na które partie polityczne najchętniej zagłosowaliby, gdyby wybory odbyły się teraz.

Badanie przeprowadzono 2 listopada, czyli również po aferze związanej z TK. Jakie wyniki otrzymano? Nadal pierwsze miejsce na podium zajmuje KO, ale tym razem z wynikiem 27,2 proc., co oznacza spadek o 2,5 pp. w porównaniu z sondażem z połowy października. Drugie miejsce zajmują politycy z Prawa i Sprawiedliwości z wynikiem 18,2 proc., rejestrując jednak skok poparcia o 1 pp.. Na podium zmieścili się jeszcze posłowie z Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Na sojusz narodowców z wolnorynkowcami chce głosować 13,3 proc. pytanych (wzrost o 0,1 pp.).

Do tego grona dochodzą członkowie Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna, których popiera 11,6 proc. badanych (wzrost o 0,6 pkt proc.). Z grona koalicjantów KO w Sejmie znalazłaby się jedynie Nowa Lewica, którą popiera 7,1 proc. (spadek o 0,2 pkt proc.). Skład Sejmu uzupełniłoby już tylko Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego z poparciem 5,2 proc. wyborców (spadek o 1 pkt proc.). Inne partie nie wprowadziłyby do izby niższej posłów.

Wyniki te oznaczają, że KO nie zbuduje koalicji, która byłaby w stanie rządzić, powołując kolejny gabinet Tuska, a władzę przejmie sojusz PiS, obu Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej i Rozwoju Plus.

Badanie SW Research dla "Wprost" przeprowadzono na reprezentatywnej próbie 803 osób.