Szef Google przyparty do muru w sprawie płacenia podatków w Polsce. "Balans się zmienia"

Marcin Długosz
Sundar Pichai, szef Google, udzielił wywiadu portalowi money.pl. W trakcie rozmowy padło też pytanie o podatki, które amerykański gigant płaci w Polsce. Zatem: jak to jest, że firma, która „wyciąga miliard z polskiego rynku” płaci w Polsce zaledwie kilka milionów podatku? Odpowiedź była co najmniej wymijająca.
Sundar Pichai, szef Google: większość podatków płacimy w USA. Fot. YouTube
O tym, że Google uzyskuje około miliarda złotych przychodów z polskiego rynku, płacąc jednocześnie „kilka milionów” złotych podatku portal money.pl napisał w 2016 r. Teraz wraca do retorycznych pytań stawianych w publikacji trzy lata temu. Najwyraźniej, nadal są one retoryczne.

– W ostatniej dekadzie Google zapłaciło średnio 26 proc. podatków. Większość w Stanach Zjednoczonych – odpowiedział Pichai na pytanie.

Podatki tam, gdzie tworzy się wartość
Według niego to kwestia konstrukcji systemu podatkowego dla międzynarodowych firm, który sprowadza się do tego, że podatki płaci się tam, gdzie tworzy się wartość – a większość wartości Google ma rzekomo być tworzona w USA.


Pichai wydaje się opowiadać za reformą tego systemu, m.in. poprzez udział w debacie na ten temat na forum OECD. – Postęp jest co prawda wolny, ale jesteśmy przekonani co do potrzeby reformy podatkowej – deklaruje menedżer. – Internet jest globalny. Działamy w ponad 100 krajach na świecie – informuje.

Za tym być może pójdzie też zmiana w przepływach fiskalnych – zdaje się sugerować szef Google. – Dziś większość naszej wartości tworzymy w Stanach Zjednoczonych i tam płacimy większość podatków. Tworzymy jednak centra inżynieryjne w wielu miejscach na świecie i dalej będziemy starać się inwestować więcej lokalnie: i w związku z tym to zmienia ten balans – cytuje go money.pl. Oznaczałoby to, że być może wkrótce Google zacznie jednak wpłacać większe sumy lokalnej skarbówce.