Zdjęcie ilustracyjne. Koronawirus szczególnie dotknął branże targową. Fot. 123rf.com

Następna grupa wyjdzie w środę na ulice Warszawy. Przez pandemię straciła większość obrotów

Grzegorz Koper
W środę o 11:11 kolejna grupa dołączy do manifestujących w Warszawie. Chodzi o przedstawicieli branży targowej, którą pandemia i obostrzenia napiętnowały wyjątkowo bezlitośnie.

Business Insider zwrócił uwagę na problem z jakim boryka się branża targowa w trakcie pandemii koronawirusa. A sprawa nie jest błaha, bo jak wynika z raportu sporządzonego we wrześniu na zlecenie Polska Izba Przemysłu Targowego, w 4 na 5 firmach obroty spadły o połowę, a w wielu z nich nawet o 90 proc.


W odpowiedzi na problemy, Komitet Obrony Branży Targowej zachęcił do wspólnego spaceru dla branży targowej w okolicy Alei Ujazdowskich, z zachowaniem wszelkich możliwych środków ostrożności i bezpieczeństwa. BI cytuje organizatorów, którzy mówią, że bez rządowego wsparcia odrodzenie targów w Polsce jest niemożliwe.

– Aby przetrwać ten ciężki czas, firmy targowe muszą otrzymać od rządu pomoc sektorową. W tym celu złożą w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów petycję z żądaniami, co należy dziś dla nich zrobić – czytamy w serwisie ich słowa.

Ciężka sytuacja

W INNPoland już pisaliśmy o tym, że sytuacja branży jest nie do pozazdroszczenia. Wiele targów odwołano, a gdy już można było organizować imprezy, to i tak nie cieszyły się wysoką frekwencją. Przyczyniło się to do kłopotów finansowych firm działających w tej branży.

Problemy przeżywają nie tylko sami organizatorzy, ale także wiele firm „około targowych”. Mowa o setkach firm realizujących zlecenia dla organizatorów cyklicznych i specjalnych imprez targowych. Wielu z nich projektuje i buduje stoiska, inni zajmują się spedycją.

Po przegłosowaniu niekorzystnej dla nich wersji Tarczy Turystycznej, zostali bez jakiejkolwiek pomocy ze strony rządu. Polska Izba Przemysłu Targowego apelowała dla nich o abolicję składek ZUS czy inny rodzaj pomocy. Niestety bezskutecznie.

Czytaj także: Nie dla nich rządowe tarcze i osłony. To koniec - ta branża przeżywa właśnie zagładę

Nowe obostrzenia

Dla całej branży ponowny lockdown nastąpił z wejściem całej Polski do czerwonej strefy. Wszystkie zaplanowane imprezy musiały zostać odwołane, a organizatorzy nie wiedzą co dalej. Trudno powiedzieć ile jeszcze utrzymają się obostrzenia, a przecież organizowanie targów nie odbywa się z dnia na dzień, a zwykle bywa wielomiesięcznym procesem.

Wymaga umów i porozumień pomiędzy właścicielami nieruchomości, organizatorami targów, wystawcami i np. firmami marketingowymi.