Wchodzą radykalne cła Donalda Trumpa. Uderzą w największych partnerów USA

Sebastian Luc-Lepianka
31 stycznia 2025, 13:09 • 1 minuta czytania
Donald Trump potwierdził wcześniejsze zapowiedzi i od soboty 1 lutego wprowadza 25-procentowe cła na handel z Meksykiem i Kanadą. Nie podjął jednak decyzji, co dalej z importem kanadyjskiej ropy.
Od 1 lutego w USA wejdą cła na import produktów z Meksyku i Kanady. Fot. Alex Brandon/Associated Press/East News
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

Od 1 lutego administracja Donalda Trumpa nakłada nowe cła na produkty importowane z Meksyku i Kanady. Dopytywany przez dziennikarzy, prezydent USA odpowiedział ogólnie, że decyzja zapadła z "wielu powodów". Nadal nie zdecydował, czy cła będą dotyczyły również kanadyjskiej ropy.


Cła Donalda Trumpa

Prezydent USA swoją decyzję potwierdził podczas podpisywania rozporządzeń na temat zmian w Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) w Biały Domu. Wtedy też powiedział, że decyzje w sprawie kanadyjskiej ropy "może" potwierdzi w czwartek.

Meksyk i Kanada to najwięksi partnerzy handlowy dla Stanów Zjednoczonych. Odpowiadają za niemal 30 proc. całego importu do USA. Sprowadzane do Stanów Zjednoczonych są m.in. produkty rolne i drewno. Oraz 20 proc. rafinowanej ropy naftowej z Kanady.

Radykalna decyzja Donalda Trumpa może mieć poważne konsekwencje dla przemysłu samochodowego, który w USA opiera się na swobodnym przepływie części i podzespołów między sąsiadującymi krajami. Przełoży się też naturalnie na wzrost cen importowanych produktów rolnych i drewna. Jeśli dojdzie do nałożenia cła na import ropy, również wzrost cen benzyny.

Media wskazują, że do powodów decyzji prezydenta można zaliczyć "niespełnienie jego życzeń". Trump zażądał bowiem od rządów Meksyku i Kanady ukrócenia przemytu narkotyków i nielegalnej imigracji. Chociaż jego sąsiedzi ogłosili szereg decyzji i działań w tym celu, prezydent USA uznał je za niewystarczające.

Cła Trumpa dla reszty świata

Donald Trump nie potwierdził za to, że nałoży ceł na Chiny. A w zapowiedziach miały wynosić 60 proc. Wcześniej nie ukrywał również, że jest również sfrustrowany opłatami handlowymi Unii Europejskiej, jakie nakłada na produkty z USA. W odpowiedzi na towary importowane z UE zapowiadał nawet 20-procentowe cło.

Czytaj także: https://innpoland.pl/209768,jak-program-cel-trumpa-wplynie-na-polskiego-konsumenta-jest-sie-o-co-martwic