Firma od testów DNA ogłasza upadłość. Klienci boją się, kto przejmie teraz ich dane genetyczne

Marta Zinkiewicz
28 marca 2025, 12:09 • 1 minuta czytania
Firma 23andMe od kilku lat mierzy się z problemami. Liczba klientów komercyjnych testów DNA po pierwszej fali zainteresowania, nie wzrosła tak, jak się tego spodziewano. Sprawę pogorszył atak hakerski. Teraz firma ogłasza upadłość, a dane genetyczne jej klientów mogą trafić w ręce nowego właściciela.
Wraz ze sprzedażą firmy, nowy nabywca zyska dostęp do danych genetycznych jej klientów. Kolaż: AA/ABACA/Abaca/East News, CDC/Unsplash
Więcej ciekawych artykułów znajdziesz na stronie głównej

23andMe to amerykańska firma z branży biotechnologii i genetycznej genealogii, której współzałożycielką i prezeską jest amerykańska biolożka, biotechnolożka i bizneswoman Anne E. Wojcicki.


Firma najbardziej znana jest ze swojej oferty dotyczącej komercyjnych testów DNA. Były wyjątkowo popularne, mówili o nich Snoop Dogg czy Oprah Winfrey. Jednak boom minął, a teraz firma ogłosiła upadłość, co oznacza potencjalną sprzedaż przedsiębiorstwa.

Co z danymi genetycznymi klientów 23andMe?

Jest to o tyle nietypowa sytuacja, że wraz ze sprzedażą firmy, nowy nabywca zyska dostęp do danych genetycznych jej klientów.

Prokurator Generalny Kalifornii, Rob Bonta, zauważa, że danymi mogą zainteresować się firmy ubezpieczeniowe, co budzi obawy o możliwość ich wykorzystania w celach innych niż te, które przewidzieli klienci. W związku z tym, jak donosi "ABC News7", stan Kalifornia oficjalnie ostrzega Amerykanów, aby usunęli swoje konta i dane.

Czytaj także: https://innpoland.pl/211625,naukowcy-stworzyli-sztuczna-skore-regeneruje-sie-jak-ludzka

W internecie zaczęło pojawiać się wiele poradników dotyczących sposobu usunięcia danych

Utrata zaufania po wycieku danych

Kryzys 23andMe rozpoczął się od masowego wycieku danych w 2023 roku, który dotyczył ok. 7 milionów klientów firmy. Jak podaje BBC, hakerzy uzyskali dostęp do drzew genealogicznych, lat urodzenia i lokalizacji geograficznych. Nie mieli jednak dostępu do DNA klientów.

Skandal doprowadził jednak do pozwu zbiorowego i utraty zaufania, a finalnie do spadku zainteresowania usługami 23andMe.

Dodatkowo wielu klientów nie zdawało sobie sprawy, że ich dane mogą być udostępniane firmom farmaceutycznym do badań nad nowymi lekami. W 2018 roku brytyjski koncern farmaceutyczny GlaxoSmithKline zainwestował 300 milionów dolarów w 23andMe w ramach takiej współpracy, lecz porozumienie wygasło w 2023 roku.

Czytaj także: https://innpoland.pl/209936,produkcja-lekow-w-polsce-jak-wyglada-rynek-biotechnologii-medycznej

Spadające zainteresowanie testami DNA

Nie tylko problemy z prywatnością, ale i zmieniające się trendy rynkowe przyczyniły się do trudnej sytuacji 23andMe. Początkowy boom na testy DNA był spowodowany zainteresowaniem wielu osób kwestiami swojego pochodzenia. 

Potencjalni klienci od razu zainteresowali się ofertą, jednak to usługa jednorazowa i niewielu wracało po więcej.

Firma 23andMe potwierdza w komunikacie prasowym, że planuje kontynuować proces sprzedaży. Podkreśla, że "nie ma żadnych zmian w sposobie przechowywania, zarządzania lub ochrony danych klientów". Nie ogranicza to jednak nowego nabywcy do ich wprowadzenia.